reklama

Maj 2011

reklama
poziomki jak miło czytać wiadomość od Ciebie:tak:
córeczka ok..
do lekarza jedziemy z nia w nat tyg niestety , bo tu pl lekarz przyjmuje rzadko, ale mam nadzieję że będzie wszystko ok...

matko córka usypiała mi przez godzinę , prawie sama z nią zasnęłam:szok:
ale już śpi... uffff
 
Gabi sie jeszcze bawi w najlepsze:-D
Noga tak mnie na...a ze zaraz oszaleje!!
Uczulenie mialam na szpitalna sterylna posciel:-D w mojej brudnej sie wyleczyłam:-)
 
Właśnie cały żart ze sterylnością wziął sie z tąd ze dziewczyna z sali spytała położną czy może swoją pościel przynieść to uslyszała że nie bo pościel musi być sterylna!! Jak mi to opowiedziała dostałam ataku śmiechu:-D ale przemyce swoje prześcieradło;-)
 
Jak ten czas szybko leci...
Mnie w szpitalu najbardziej denerwowała z pościeli zdechła płaska chudzieńka poduszka - nie mogłam na niej w ogóle spać...
Wtedy leżałam na septyku, ciekawe czy na porodówce też taką beznadzieje mają...
 
jolek nawet mi nie mów bo ja to dzisiaj nie mogłam.. najpierw mnie wycałowała, później pofikała w łóżku póxniej gadała do maskotki:-D
a na koniec uwaliła się na mnie i nie chciała zejść:-p
uff ale jak zasnęła to ją zrzuciłam (nie dosłownie) bo swoje już waży:-p


a teraz siedze i czekam na D i mi się nudzi..
zjadłam paczkę chipsow popiłam colą..
mam nadzzieję że żołądek to wytrzyma:-D
 
reklama
Ja rok temu jak leżałam to pamiętam,że pościel była tak obleśna,że nie wiedziałam czy mam się kłaść w nią. w dodatku wybrakowana i porwana,a dołem koc wychodził. Ogólnie cała ta sala była obleśna i modliłam się,żeby mnie na noc nie zostawili.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry