Tak bylam, ale wyniki beda dopiero za dwa trzy dni. Wizyte z polozna mam w przyszly piatek dopiero. Tu jest tak, ze jak cos zle wyjdzie to oni dzwonia w ciagu 48h, tyle ze pobrano mi krew w glownym szpitalu i nie wiem czy oni beda miec nr czy co. Pewnie tak, ale martwie sie na zaspas. Dlonie mnie tak swedza, ze nawet jak pisze na laptopie to mnie to drazni. Szlag mnie trafi. A najbardziej sie boje, ze wszystko wroci.
Z Majunia cholestaza pojawila sie pozniej i ona urodzila sie w 36 tc wiec juz bylo z nia ok. Teraz jest jeszcze za wczesnie.
Mam nadzieje, ze wszystko wyjdzie w porzadku z tymi badaniami a jak nie to, ze mala dotrwa jeszcze kilka tygodni.