Alex, życzę udanego wspólnego weekendu z mężem(jesteś dzielna ,że tyle sama się trzymasz).
mnie budzi pies zawsze ok7, ale wysyłam tatusia z nim na podwórko,a ja sobie leżę.Niestety nie nauczyłam go robienia śniadania do łóżka, a szkoda
Jestem uwięziona w domu, bo dzisiaj znów cd remontu, właściwie czekam tylko na montaż biblioteki,ale przedtem będzie masaż

moja piątkowa przyjemność

) i sposób na uniknięcie dolegliwości ciążowych(Nie bolą mnie ani plecy ani też łydki, nie mam też opuchnięć- chociaż dzisiaj po tygodniu przerwy od ostatniego masażu widzę po kostkach ,że zbiera się woda do wymasowania, więc będzie trochę pracy dla masażysty).
Wracając do spania- codziennie śnią mi się takie pierdoły, że wstyd.Czytam ,że Wy też tak macie, ale to jest naprawdę trochę stuknięte- pojawiają się takie nierealne wątki, że siedząc i myśląc nad tym cały dzień bym tego nie wymyśliła.
Mandrzejczuk- chcesz jeszcze dużo ciuszków dokupić? Ja ostatnio doszłam do wniosku,że te parę bodziaków, 2 spiochy i 2 pajacyki wystarczą, przecież ja nawet nie wiem jakiego rozmiaru będzie junior! Więc kupi się po porodzie resztę jak będzie za mało.. Niech rodzinka coś dokupi jak będzie chciała odwiedzić- wstęp - 3 bodziaki i jeden pajac
