Witam sie

przeczytalam!
co do chust nie bede ani namawiac, ani zniechecac, mam 2 kolezanki bardzo mocno zaglebione w temat i potrafiace udowodnic, ze jest to wspaniala rzecz i fizycznie i psychicznie, i dla dziecka i dla mamy (zwlaszcza mamy drugiego maluszka, podczas gdy pierwszy wymaga wciaz wiele uwagi - jak np. moj Aleks). Ja na pewno temat przerobie, bo wiem, ze bedzie mi czasem ciezko sie rozdwoic, a Aleks potrzebuje mnie niemal na kazdym kroku, latwiej jest wtedy bawic sie ze starszym, gdy male spi sobie slodko przy serduszku mamy. Wiem jednak, ze na pewno bedzie to u nas jako ratunek w trudnych sytuacjach,a nie jako rytual ( moje kolezanki tak wlasnie to traktowaly, dziec w chuste, a one do garow np., dla mnie to przesada). Poza tym nasz Aleks rozwijal sie najlepiej z tej naszej trojki dzieci, bo mial mnostwo ruchu, wciaz pasl baranki i dzwigal glowke i byl mega silny, a dziewczynki - nie mam pojecia czy przez chustowanie, czy nie - ale byly troszke w tyle (roznica miedzy dziecmi jest 1-2 tygodni). W kazdym razie dodam tylko, ze te moje kumpelki to placily za chusty po kilkaset zlotych, wiec moze i jakosc takiej chusty lepsza...
co do pozostawania w szpitalu to z Aleksiem tu w UK i po cc mialam wyjsc w 3 dobie, lecz pojawila sie zoltaczka fizj. i siedzielismy 5 dni w sumie. Nie bylo zle, jedzenie daja tu dobre i duzo, opieka dobra, jedynie te halasy szpitalne i krzyki dzieci i te hordy gosci, ale tu sa kotary i kazda w swoim boksie ma taka i zawsze moze sie oslonic, choc siostry laza i odslaniaja czasem te kotary w ciagu dnia...
poziomki Ty koniecznie cos zrob z ta babcia, bo tak byc nie moze, a jak ona nie reaguje, to i nic sie nie zmieni, szkoda Twojego zdrowia. Zrob to szybko, tego brakuje zebys miala oprocz 3 malych dzieci jeszcze babcie do obskoczenia!
mandrzejczuk, a co to za nowosci?

widzialam, ze skrocilas wloski, czyzby zanosilo sie na blond?
Mariika bardzo mi przykro z powodu calej historii ojca Twojego ukochanego

w zyciu jak w filmie czasami...