Dziewczyny gdzie Wy się podziewacie?!!!
Witam ze słoneczkiem za oknem i z wiatrzyskiem niestety. Temperatura też nie rozpieszcza ale damy rade.
Spijam kawkę i zbiorę się z młodym na zakupy bo przecież jutro wsio pozamykane. Dziś na obiad serwuję pulpeciki z mięska z indyka na pewno buraczki do tego i jeszcze nie wiem czy ziemniaki czy kalafiorek będzie. Wyciągnęłam paczkę mielonego i nagotowałam wczoraj tych pulpetów że tydzień będziemy je jeść:/
Basiekk co mi to da że go postrasze, nic. M miał inną umowę a inaczej dostawał więc na upartego da mi całe "G".
Widzę przeprowadzka u Was coraz bliżej.
Basiu tak na prawdę to nie wiem kiedy M wróci. Mowa była że jedzie na 3 tygodnie z możliwością przeciągnięcia tego troszkę. Ja na razie nie myślę o dacie powrotu z tego względu że się nastawię a potem będzie dramat.
Przyznam Wam się że wczoraj dopadł mnie kryzys i miałam ochotę mu napisać że ma wracać :'(
Styna rozumiem. Trzymam kciuki za Twoją ciocię &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Och jak ja bym sobie poszła do fryzjera. Och och och
Witam ze słoneczkiem za oknem i z wiatrzyskiem niestety. Temperatura też nie rozpieszcza ale damy rade.
Spijam kawkę i zbiorę się z młodym na zakupy bo przecież jutro wsio pozamykane. Dziś na obiad serwuję pulpeciki z mięska z indyka na pewno buraczki do tego i jeszcze nie wiem czy ziemniaki czy kalafiorek będzie. Wyciągnęłam paczkę mielonego i nagotowałam wczoraj tych pulpetów że tydzień będziemy je jeść:/
Basiekk co mi to da że go postrasze, nic. M miał inną umowę a inaczej dostawał więc na upartego da mi całe "G".
Widzę przeprowadzka u Was coraz bliżej.
Basiu tak na prawdę to nie wiem kiedy M wróci. Mowa była że jedzie na 3 tygodnie z możliwością przeciągnięcia tego troszkę. Ja na razie nie myślę o dacie powrotu z tego względu że się nastawię a potem będzie dramat.
Przyznam Wam się że wczoraj dopadł mnie kryzys i miałam ochotę mu napisać że ma wracać :'(
Styna rozumiem. Trzymam kciuki za Twoją ciocię &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Och jak ja bym sobie poszła do fryzjera. Och och och
Ostatnia edycja:
he he głodnemu chleb na myśli
, a u chrześniaka komunia kiedy?
, ale muszę się mobilizować. Widzę, że z tego samego roku jesteśmy, ja też 30-stka w przyszłym roku.
Okazało się że dwa pietra wyżej dwutlenek węgla się ulatniał, małe dzieciątko przytomność straciło. Całe szczęście ofiar śmiertelnych brak. 