Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Azula, ja też chodzę na NFZ. Może dlatego pani z-ca ordynatora widziała mnie "pierwszy raz" na oczy w tym swoim szpitalu...Cześć dziewczyny no czytam o niemiłych szpitalach .A ja już od dawna mam swoją teorię.Po co mi lekarz miły na wizytach jak urodzić trzeba przeważnie w szpitalu.Od znajomych się nasłuchałam ile kasy wydały ,a potem lekarz albo na L4 albo na urlopie albo w szpitalu olał.U mnie raczej nic tragicznego się nie działo więc chodziłam u nas z NFZ .Ginka mało komunikatywna ale na wszystkie badania mnie skierowała nawet ponad normę więc zaniedbana nie byłam.Na koniec życzyła dobrego porodu .Idę rodzić też do najbliższego szpitala zawsze ktoś dojedzie .Rozumiem ,że sa przypadki gdzie trzeba iść prywatnie ale jak jest wszystko w miarę OK to po co przepłacać jeśli nie widać różnicy.Paula fajnie,że będzie pasowny wózio.![]()
też mi prezent. Niech tylko usłyszę że "wózek jest od dziadków..." 


Na pewno wezmę jeszcze cukier...
a jedzenie fakt- mało smaczne...
ale cóż zrobić...


Więc jak miała 4 miesiące to przesadziłam ją w parasolkę. ochhh jak lekko się szło... 

Ten od tesciowej wozek straszny, ja nie lubie takich wozkow

,papier toaletowy na patologi to nie wiem,ale na porodowce nie bylo bo polozne mowily zeby sie poprostu umyc



