Dusia - pogratuluj udanego fikołka dziecięciu
Sylwina - no na szczęście to ciśnienie spadło, i jest w normie, nie przejmuj sie, że nie 120/80 - to jest ciśnienie "normalne" dla pojedynczej osoby, a Ciebie jest teraz dwie

Co ja się ciśnienia w ciąży namierzyłam to moje
Pieszczoszka - doświadczenia w temacie nie mam, ale oczytana jestem

) Połóg trwa przecież do 6 tygodni i może Ci się tam to jeszcze zmieniać, masz opuchliznę może jeszcze. Poza tym, bo ja sobie Twojego opisu nie kojarzę (według mnie punkt G nie jest przy wejściu do pochwy tylko głęboko) - to, że górna ściana jest niżej to znaczy, że masz tam więcej miejsca czy, że się ciaśniej zrobiło? Może poproś swojego, żeby sprawdził, bo sama może za bardzo panikujesz.
A ja jak zaprogramowana wstałam o 5.55 i czekałam aż położna wpadnie do pokoju z tekstem "Witam panie i na ciśnienie zapraszam"

) Teraz bedę wstawać o barbarzyńskiej porze przez te SzPitAlne zwyczaje

Ide dzis na oddział w odwiedziny bo wczoraj dostałam torbę ciuchów do prania od dziewczyn, które zostają jeszcze a są z daleka i nie mają odwiedzin. To jest smutne - obok mnie leżała mama 4-latka, mieszka na głębokiej wsi 80-km od ZG - nie maja jak jej odwiedzać i tylko ryczą sobie wieczorami w słuchawkę z synem...
Wieczorem mój L mnie zabił, bo jak sie do niego przytuliłam, to mi powiedział, że juz nie możemy fikać, bo to zbyt niebezpieczne. Normalnie az mnie zatkało

Całą ciążę spokoju nie miałam, nawet w szpitalu mnie obmacywał i stręczył a teraz tydzień przed terminem on nagle nie

) I zrobiłam coś czego do tej pory nigdy nie zrobiłam - wykorzystałam faceta wbrew jego woli

)) jak mnie zamkną to chyba będę sławna - 9-miesięczna ciężarna zgwałciła swojego konkubenta - bo takie będą nagłówki w Fakcie

))