reklama

Maj 2012

reklama
witam się wieczorkiem
ale pełnia spokojna:-D
ja tylko na chwilkę pozdrawiam was wszystkie:tak:
my cały dzień z rodzinką dzieci na rowerkach dziś śmigały po parku, a ja ciągle coś czyszcze przekładam i układam i bardzo mi się chcę:-) do tego naprawdę się czuję świetnie
i nie mogę uwierzyć że niedługo już będzie nas piąteczka:-)
 
elvie moze warto przeczytac Usnij Wreszcie wlasnie. No i ograniczyc malej drzemke, budzic chocby po 40min. Patryk jak spal w dzien to kladlam go codziennie o 12. Jak nie mogl usnac i przeciagalo sie to juz go przetrzymywalam a jak czesto tak mial, tzn dluzszy czas to zrezygnowalam z drzemek calkowicie. Bo jakby usnac o 1 czy pozniej to pozniej wieczorem koszmar. Latem w PL zdarzylo mi sie zasypiac wracajac z basenu czy innych atrakcji ale staralam sie temu zapobiegac. Upaly jednak mecza...

pieszczoszko tez tak mialam, zakwasy takie jakby;) teraz tez mnie boli chwilami, ale to jeszcze nic. Wszystko przejdzie, trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.

zaneta z tym mydlem to az mnie zmrozilo! ja jestem przeciwna jakimkolwiek ingerencja w cialko. Dzieciaczki roznie maja z tymi kupami i masaz brzuszka czasami wystarczy a czasami poprostu czas..
A co do glukozy to zgadzam sie, zadnych takich!
 
Jazda do szpitala runda druga.
Tym razem wody leją się ze mnie jak z małego kraniku, przynajmniej mam pewność, że to TO. Wstałam z łóżka i jak mi się mięśnie napięły to poleciało trochę. Myślałam, że to kolejny "palec" czopa, poszłam do łazienki zobaczyć, tylko wkładka mokra. Wróciłam do pokoju i siuuuu poszło po nogach :-D Ale nic mnie nie bolało, to bez stresu. Sobie zrobiłam pampersa z ręcznika i dopakowałam się itp. W międzyczasie trochę zaczęło boleć. I boli mnie brzuch w podbrzuszu co chwile na chwile. Taki ból jak przy okresie w sumie, mało upierdliwe (miałam mocno bolesne miesiączki, może się przyzwyczaiłam?)... Jakoś jestem mega spokojna i kompletnie nie chce mi się jechać do tego szpitala... Wolałabym rodzić w dzień, ale chyba jedziemy... Emocje za pierwszym razem miałam większe, teraz jakoś mi się nie chce rodzić ;-)
Ehhh mam nadzieję, że nie będzie do trzech razy sztuka, tylko teraz już wypełznie paszkudnik
biggrin.gif

Reszcie spokojnej nocki, a tym co chcą rodzić bezstresowego podejścia :-)
 
reklama
WITAJCIE KOCHANE!!!!!!!

Jestem praktycznie po 3 operacjach zrobionych równocześnie ,ale to nic .
Najważniejsze ,że żyjemy obie ...
Mała urodziła się sina i bez oddechu ,ale to efekt znieczulenia ogólnego do cesarki ,więc szybko dochodziła do siebie .
Gorzej było ze mną.
Miałam CC,laparotomię i tamponadę macicy przez otwieranie szyjki,by zatamować krwotok okołoporodowy ,który był bardzo silny.
Straciłam ok 2 litrów krwi podczas samego krwotoku .Lekarze powiedzieli ,że się ze mnie lało i gdyby nie to,że byłam pacjentką profesora to zapewne obudziła bym się bez macicy ....

Oczywiście sensacji było więcej ,ale nie ma co się nad sobą rozczulać ...
Było minęło ,a mnie pozostał po tym przykrym zdarzeniu tylko szew na brzuchu i najpiękniejszy CUD na świecie .
Nasza kpochana KAROLINKA....
Jak się ogarnę to wkleję fotkę małej ....
pozdrawiam Was gorąco.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry