reklama

Maj 2012

My dzisiaj od 13 do 20 poza domem. Ula dużo czasu spędziła na dworze, natomiast spać nie chciała prawie wcale. Jak się obudziła po 7 tak poszła spać chwilę przed 21. W międzyczasie spała może 1,5 godzinki. Ja padam na twarz z upału i nie wiem, czy dam radę mecz obejrzeć do końca. W przerwie skoczę pod prysznic to się zobaczy. Ciekawa jestem ile Ula teraz pośpi? Pewnie nie aż tyle żebym sobie porządnie pospała. Jutro jedziemy na szczepienie i już mam dreszcze jak sobie pomyślę, że do rozdrażnienia po szczepieniu dojdzie jeszcze pogodowe. No zobaczymy jutro.
Spokojnej nocy wszystkim życzę a Wikasikowi miłego dnia
 
reklama
A ja się wkurzyłam bo w sam raz połóg minął i @ się pojawiła ,a ja myślałam ,że ta przyjemnośc dopiero za parę miesięcy mnie spotka(tak było przy chłopcach) ich też karmiłam piersią i dziwi mnie to bardzo ,że tak szybko:szok:.Ale to chyba dlatego ,że mam swoje lata i natura chce mnie zmusić do prokreacji(wbrew mej woli) bo wie ,że za chwile będzie za późno:tak:)
 
Wikasik - mi sie milej zrobiło jak tylko poczytałam o temaperaturach u Was;) Z poprzedniego postu wnioskuję, że chcecie jak najszybciej starać sie o drugie dziecko - ja mam dochę po tym miesiącu i na chwilę obecną mam zamiar stosowac trzy metody antykoncepcji na raz;) Kocham małego, ale on jest starasznie absorbujący - teraz mam wolne, bo ogląda z tatą mecz - spaniem gardzi... dwójka takich w domu i oszaleję:)

Annte - mój nie lubi galerii - za głosno i za zimno dla niego - śpi całą droge w wózku a jak wchodze do środka to od razu się budzi. A chodze tam często do bankomatu, bo mam najbliżej - na zakupy z nim się nie wybieram - w zwykłym Leviatanie musze biegać między półkami bo się denerwuje i skrzeczy:) Co do nauki picia z butelki - ja nie potrafie, ale mój L potrafi go napoić wodą ze zwykłej butelki za 7 PLN o fajnej nazwie Dyduś. Jak ja mu daję wodę to on mi się wymownie w dekolt spogląda...:) Spróbujcie z tą wodą tak przed karmieniem - zaraz po cycu nie będzie chciała, a jak głodna to sama dziób otworzy. I nie dawaj wody z cukrem, chyba, że nie przeszkadza Ci to, że mała polubi słodki smak. Teraz nie zna tego smaku i nie wie jeszcze, że słodkie jest leopsze niz inne jedzenie. Producenci jedzenia dla dzieci robia takie, żeby były dobre - dziecko polubi, innego nie będzie chciało - kupisz ich produkt. A teraz tyle cukru wszędzie, w jedzeniu dla dzieci też, że aż się boję jak ja będę go karmić. Jak widze jak jedzą teraz dzieci to masakra - otyłość i cukrzyca zacierają ręce...
 
Witam, G wekeend w pracy a ja nie mialam czasu na bb:no:
Wikasik ja nic nie slyszalam o tym ze po cc zle sie jezdzi autem:no:Ja nie mialam problemow:tak:
Franek uwielbia spac na brzuszku:tak: A dzis go karmilam na stojaco,bo nie mialam gdzie usiasc:baffled:Teraz mnie reka boli:tak:
Przepraszam ze tak tylko o mnie,jestem padnieta,a jutro o 6 jedziemy do Gdanska do dentysty z moja osemka:eek: Jakbym pozniej po jechala to bym nie byla przyjeta:tak:Do Gdanska mamy ok 40min
Zycze dobrej nocki,trzymam kciuki zebyscie sie wyspaly:tak:
 
ja tradycyjnie na 3 sekundy ;-) Jestem niewyspana bo mielismy wczoraj w nocy MEGA burze i nasze dwie pociechy sie jej baly. A gdzie jest najbezpieczniej? Oczywiscie u mamy / panci. Synek sobie przy cycu zasnal a ja czuwalam, zeby psiuta nam sie do pieleszy nie wpakowala :-D I tak od 2 w nocy do 5 nad ranem :wściekła/y:Nie pomyslalabym, ze niemowlaki sie boja burzy? :szok: A moze tylko moj tak ma? :tak:

Co do centrow handlowych to nam w sr mowili, zeby do ukonczenia 3msc przez dziecko nie chodzic do takich miejsc (tylko wybierac male sklepy), bo tam jest tyle zapachow i dzwiekow, ze taki maluch jest nimi przeciazony = przerazony. Myslalam, ze to bzdura ale jak tak Was czytam to moze jednak cos w tym jest? ;-)

Duzo zdrowka wszystkim zycze i przyjemnych temperatur :happy:
 
Na moim galerie i markety wrażenia nie robią, w Pasażu Grunwaldzkim bywamy regularnie 2-3 razy w tygodniu, w markecie raz w tygodniu. Synek śpi aż miło, gorzej ze starszym egzemplarzem - biega wszędzie, wszystko do koszyka chce ładować, a najbardziej szaleje przy kasie.
 
Hej,

my po chrzcinach... Mały był baaardzo dzielny, płakał jak wysiedliśmy pod kościołem z autka i przed mszą na zakrystii przy podpisywaniu papierów (proboszcz miał nietęgą minę, bo jak go uprzedzaliśmy, że mały jest trochę wyjec, to stwierdził, że spokojnie damy radę uspokoić go w zakrystii - jak ogarnął możliwości wokalne mojego dziecka - struny głosowe od pięt pod czubek głowy - głos odziedziczony po tatusiu oczywiście - rośnie kolejny student Akademii Muzycznej) to zwątpił...... ale - dałam mu pić, beknął i się uspokoił. I tak do końca Mszy, nawet polewanie wodą nie zrobiło na nim wrażenia :) podziwiał żyrandol :D

Teraz usiłuje zasnąć, macha co chwilę łapkami, ale jest strasznie zmęczony - tyle wrażeń naraz... Mam wrażenie, że nie może zasnąć ze zmęczenia :(

Przed chwilą skończyła się straszna burza... odwoziliśmy chrzestną do domu, to w drodze powrotnej, w centrum Dąbrowy wody na ulicy było po kolana - myślałam, że nas zatopi :/ gradobicie, ulewa i połamane gałęzie - oto bilans dzisiejszej burzy.

O, właśnie łapki przestały machać i oddech się uspokoił - kimnął wreszcie.

Dobrej Nocki Majóweczki, przespanej oczywiście :***
Buźki dla Was i dzieciątek :*
 
witam sie wieczornie! ciezki dzien mielismy. przez te upaly maly przespal w dzien moze w sumie z godzinke. bylismy poza domem i strasznie byl marudny i caly czas szukal cyca, jak tylko chowalam to bluzke chcial mi zjesc :O wrocilismy przed 20 i ze zmeczenia tez nie mogl zasnac. padl o 22 i jak narazie spi spokojnie. dopoki nie zrobi sie chlodniej przenieslismy sie na do zimniejszego pokoju bo stwierdzilam ze wczoraj chyba nie mogl spac przez ten upal.
moj synus jak narazie tez nie lubi galerii a jak byla u nas burza to nie zrobila na nim wiekszego wrazenia :)
wlasnie skonczylam jesc kolacje i ide spac :)
dobrej nocki majoweczki i do jutra :*
 
No w koncu sie panie rozpisaly :) moj maluch znowu je, tym razem tez krotka przerwa, bo tylko 2.5godz, ale powinno yc ok z kolejnym karmieniem, bo auto go uspi i ieco przetrzyma.

No wlasnie mi sie wydaje, ze problemu z prowadzeniem auta nie powinnam juz dawno miec najmniejszego, ale zalecenia takie sa i maz pilnuje, a ze mamy jedno auto, to nie mam wyboru, jak sie podporzadkowac. Wygodnie bylo z dwoma, ale przez ostatnie 3 lata pracowalismy w jednym miejscu i bez sensu bylo trzymac i tylko oplacac rejestracje i ubezpieczenie, to jakies tysiac dolcow, wiec wtedy zdecydowalismy, ze lepiej jeden samochod, a w wyjatkowych wypadkach taxi, bo i tak taniej wyjdzie. Tylko ze z maluszkiem z taksowka tez srednio, bo tzeba takaz fotelikiem albo swoj targac no i pewnie montowac.

Dobrej nocy!
 
reklama
wikasik tutaj w UK jak mialam pogadanke przed cc to mi powiedzieli w szpitalu,ze 6 tyg po cesarce nie moge prowadzic. Dla mnie to bylby koszmar,bo TZ pracowal calymi dniami,ja mialam mame do pomocy mieszkamy na takim zadupiu,ze bez auta to tak srednio troche. No i pogoda byla super,wiec chcialysmy spedzic troche czasu w plenerze. Wiec poczytalam co nieco w necie i dowiedzialm sie,ze to kwestia ubezpieczyciela,niektore nie pokrywaja. Napisalam maila do swojego czy maja cos przeciwko,czy jakies ograniczenia i limity i odpisali,ze nie. Jak polozna/lekarz stwierdza,ze moge prowadzic to oni nie maja nic przeciwko. Wiec jak 1,5 tyg po porodzie byla u mnie polozna to pytam jej co o tym sadzi a ona do mnie,ze jak sie dobre czuje,rana nie boli to ok,ale musze jexdzic ostroznie i w razie czego moc sie zatrzymac. Wiec niecale 2 tyg po cc juz smigalam autem :)

flaurka ja tez mam tkie podejscie do slodzenia :) corka jak pije herbate to odrobinka cukru zeby z powodu cytryny kwasna nie byla,soki rozcienczam woda,jak gotuje manne to tez bez dodatku cukru,czekoladek jej nie kupuje,sama nie slodze kawy ani herbaty(ew odrobinke jak z cytryna),za slodyczami srednio przepadam i mam nadzieje,ze ona tez tak bedzie miala.
Ale zeby nie bylo zem wyrodna matka i dziecko slodkiego smaku nie zna to czasem kupuje jej jakies maslane ciasteczka,criosanty,robie kanapke z dzemem/powidlami. na tym etapie to jej wystarczy a na czekoladki,batoniki i cukier przyjdzie jeszcze czas (albo i nie-mam ndzieje)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry