reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

jejku wspolczuje wam z problemami z rodzenstwem.....a nie pomaga jak tatus poswieca wiecej uwagi starszemu albo zajmuje sie mlodszym a wtedy wy starszym?.... nie chce sie madrzyc bo nie mam zielonego pojecia- tak tylko pytam z ciekawosci.

Co sie dzieje z carmella- ktos wie???
 
reklama
Hej

Co tycia - dziewczyny - nie chce się mądrzyc, ale pewnie ma to cos wspólnego z karmieniem piersią, ja nie jem, ja żrę, wpycham w siebie tyle jedzenia, że chyba taniej by było na MM przejść. I nie tyje - chudne powolutku. A zawsze tyłek mi rósł od samego patrzenia na jedzenie. Wszystkie mamy organizm nakierowany na zwiekszone potrzeby, ale nie wszystkie to uzywamy do produkcji pokarmu, więc tu problemu bym szukała.


My od wczoraj na wakacjach w 4-kę u rodziców Leszka - jest z nami 4-letnia córka L. No i zazdrośc tez jest - ale daje radę, jak się mówi cos na wzór, że dobrze, że Hubert ma starsza siostre, bo ona może mu smoczek podać, grzechotką pomachać, wózkiem pobujać... I ona wtedy z zapałem godnym większej sprawy wpycha mu ten smoczek, macha grzechotka tudzież wózkiem... I co chwila do nas, że ona jest dobra siostra, prawda??? Czyli niby chodzi o Huberta, ale musi to tak wyglądać, że to jest po to, żeby ona mogła się wykazać. Ale i tak wiekszość czasu jest negacja jego istnienia. No i fochy typu: leżymy wszyscy na łóżku, ja podaję jej pieluszke i mówię - Amelia - przewiń Hubcia. A ta w ryk. Ryczy i ryczy. Pół godziny miała focha, bo ona nie chce go przewijać, a żartu nie złapała... Skończyła płakać, wytachała z wózka gondole i sie do niej wpakowała, jego kocem przykryła i zasnęła... A w garści ściskała cały czas smoczek... No i jak Leszek ma małego na rekach albo niesie go w foteliku czy pcha wózek, to ma na to jedna rękę, bo na drugiej wisi Amelia, i żeby nie było mu za łatwo to co chwile pada komenda "tata ukochaj" i trzeba kucnąć i ja przytulic i pocałować... Ale tu jest sprawa inna niz u Was, bo ktos musiał złą robotę zrobić i jej naopowiadać, że treraz tata juz jej nie kocha bo ma Huberta, bo się pytała czy ją JESZCZE kocha i zaliła, że teraz to tata tylko Hubertowi będzie cos kupował. Dorosli to wieprze - nie wiem kto jej tak nagadał ale miał robale w mózgu na pewno - nie wiem co to miało zrobić.

Trzymajcie sie laski
 
Flaurka - ja jestem przekonana, że gdybym karmiła piersią, to bym gubiła kilogramy, a nie chomikowała je... Organizm spalałby kalorie przy produkcji pokarmu, a tak - przemiana materii pewnie się jeszcze nie uregulowała, tym bardziej, że mnie dupsko potrafi urosnąć z bardziej zanieczyszczonego powietrza :dry: wcale nie muszę się specjalnie opychać, natomiast to, co dzieje się teraz to po prostu jakaś porażka... Od dziś wieczór DIETA. Warzywa gotowane na parze, gotowane mięsko, ew. smażone na odrobinie oliwy z oliwek, w porywach szału upieczone. Sałatki - tak, tylko z odtłuszczonym jogurtem. Żadnej czekolady, żadnych chipsów, chrupek czy innych takich. Na śniadanie musli. I albo schudnę, albo... :no::no:
 
Hej dziewczyny jestem tu nowa można się przyłączyć do dyskusji??Jestem mama majową , mam synka Adasia i za tydz skończy 2 miesiące...
 
Ostatnia edycja:
Witaj Kasiula222, zapraszamy, czuj się jak u siebie!!!
U nas leniwa niedziela, obiad u moich rodziców, mała trochę pospała, trochę pozwiedzała.
W domu znów płakała bez powodu i nie chciała się uspokoić, w końcu usnęła oczywiście na raczkach. Sama się wpędzam w kozi róg.
Jutro wizyta u dentysty, nie mam już nadziei, mama zostanie z małą, a ja pozałatwiam sprawy na mieście, bo nie mogę wszędzie z nią jeździć. R. ma dyżur do 17.00 w pracy a później musi jechać do Kołobrzegu. Zresztą nie mogę tu na za wiele liczyć z jego strony. To trudny temat, ale pomału będziemy wypracowywać jakiś kompromis. Ale nie chcę na razie o tym myśleć, bo mam dość dołowania i boję się, że stracę pokarm.
 
przeczytałam, ale odpisze jak odpocznę. po chrzcinach padam na pysk, ale nici ze spania, bo Hanula śpi na macie w salonie, a boje się jej dotykać - pofolgowaliśmy jej i teraz domaga się noszenia na rękach, do tego chodzenia, powiedziałam "dość" i przesiedziałam przy macie 20 minut głaskając wrzeszczące dziecko - nawiasem mówiąc - podmienili mi ją - ja chcę mojego aniołka!!
odezwę się wieczorem jak wyprawię Miśka do pracy - biedny idzie na nockę...
 
andav ona juz nie chce wchodzic na babyboom .. Koszystała tylko z niego na czas ciazy
szkoda- lubialam ja poczytac- poprawiala mi humor swoimi spontanicznymi komentarzami :tak: fakt faktem czasu na bb jest malo, ale juz nie raz sie przekonalam ze jak czlowiek nie wie czegos to tu szybko mozna uzyskac dzieki wam odpowiedz- zwlaszcza jak czlowiek na obczyznie musi liczyc tylko sam na siebie.
 
Witak Kasiulko na majówkach.

Gabryś wymęczony dniem padł właśnie jak zabity. Nie czekałam aż dobije 19 żeby go umyć bo się bałam powtórki ze wczoraj.
Cały dzień przesiedziałam w domu :( nic nie robiąc. patrzyłam tylko jak idą prace na naszym mieszkaniu...
Może niedługo będę się już mogła tam wprowadzić bo przez tą sytuację wszyscy się męczą. A dziecko najbardziej bo nie ma tu stabilnych warunków do funkcjonowania. Marzy mi się cisza we własnym domku...

Ten tydzień też zapowiada się nudno... Nawet nie mam się z kim spotkać na mieście. Zero koleżanek na dzień dzisiejszy, wszystkie powyjeżdżały albo po prostu nie pasuje im fakt że mam dzidziusia. Mało wygodna się stałam. No ale do pewnych rzeczy ludzie muszą dojrzeć, nic na siłę. Tylko już mnie irytuje kolejny spacer ze starą ciotką i matką eh...

Dobra nie narzekam :p teraz muszę się skupić na tak przyziemnych rzeczach jak dopasowanie wystroju salonu do aneksu kuchennego :p i dobraniu takiej lampy żeby dawała jak najwięcej światła nie tylko na środek pokoju.
Nie mam do takich rzeczy głowy, ja lubię jałowe pomieszczenia bez niczego, ale na takie to trzeba mieć metraż 400m2 :p ja mam tylko 52m2 więc trza se radzić :p

Buziam:****************
 
reklama
No tak na forum zawsze można coś doradzić. To ja skorzystam z tego i zapytam czy wasze dzieciaczki też tak jak mój męczą sie robiąc kupkę podkulając nóżki lub prostując ..Najgorzej jest w nocy w dzień teraz w miarę spokojniej chyba po kropelkach bio gaja
 
Do góry