reklama

Maj 2012

Hej :)

Ja też przyłączam się do ćwiczeń :-p zobaczę co mi wyjdzie, ale muszę zrzucić zbędny balast wrr :wściekła/y:
Dzisiaj dopadła nas kolka :-( już nie pamiętam, że można tak przy niej wyć, nie trwała długo, ale tak umęczyła Krzysia, że aż mi go żal było. Ale po wszystkim, jak już odłożyłam go do łóżeczka dostałam taką serię uśmiechów, że byłam pewna, iż zasypiając nic go nie bolało :tak: Zbliża się magiczny 3 miesiąc i pojawia się daaaawno nie widziana kolka :dry: Poza tym musiałam mu dzisiaj pomóc czopkiem z kupką - chyba dopadła nas zmiana wody, w Kamieniu woda ma dużo minerałów i kupowałam mu wodę do gotowania, tu w domku gotuję mu normalną wodę z kranu, mamy super ujęcie i nigdy nic mu nie było (może nie robię dobrze, ale kiedyś i tak musiałabym go przestawić, więc robię to od razu...) a tu ciach, zaparcie. Jak po podróży walnął 3 kupy (wow) tak potem się zakorkował :-p

wczoraj też go pruki męczyły... Myślałam, że zaśnie dziś wcześniej, ale nie... eh, bidulek.

Mam pytanie, pewnie głupie, ale co tam :sorry2: Mleko rozrabiam w 120 ml - 130 ml... bo tyle powinien i jeść i mu styka, czasami jak marudzi dopije wody czy herbatki, tylko ja wsypię 4 miarki mleka to kuźwa nagle mi się robi 150 ml :confused: może ja coś wyczyniam nie tak? :confused::confused:

Pieszczoszka - cieszę się, że już nie masz zapalenia. Ja czekam na mój wynik z cytologii... ciekawe, czy moją nadżerkę też trzeba będzie wypalać, mam nadzieję, że nie... :dry:

Mój wylewa z siebie potoki śliny, szok, że się nie odwadnia... Pięści, jakby mógł, to dwie naraz by wsadził aż do nadgarstka, a najbardziej lubię, jak zje butlę i zaczyna smyrać się palcami po gardle jednocześnie powstrzymując odruch wymiotny, jak mały bulimik normalnie... Muszę mu dokładniej obadać dziąsełka, jak będę mu w buźce jutro myła, choć myślę, że nie ma niespodzianki...:confused: albo jest i tak gmera za nią... :dry:

Późno już... idę spać, dobrej nocki :happy2:

aaaa - wie ktoś co z Flaurką? długo się nie odzywa...
 
reklama
Witajcie Majoweczki!

Anik.
bo z mm jest tak,ze jak masz 90ml wody i 30gr proszku,to daje 100ml plynu,wiec potem u Ciebie wychodzi przy 120-130ml wody wlasnie 150ml mleka :-)
Dusia to i ja sie przylacze do cwiczen.Przyznaje sie,ze w ciagu paru tygodni,nie dosc ze waga mi nie spadla(choc nie potrzebuje jej spadku),to nadrobilam 1kg(zachcianki,nie ilosciowe,ale jakosciowe - pizza,lody :zawstydzona/y:).Potrzebuje motywacji do cwiczen,ale nie z potrzeby chudniecia,a dla zdrowia i dobrej formy.Wiec sie dolaczam :tak:

My po slicznej nocce,tylko Leo znowu sie obudzil o 5,a ze padlam prawie razem z nim,tak przespalismy on 9h ja 8h-wiec nie marudze.Corcia polegla ciut pozniej,razem z S.Za chwile pan maz wstaje do pracy na 7,a V mam nadzieje ze jeszcze pospi.Leo zaczyna ponownie lulac,bo przez prawie 45min sie bawilismy (taki wczesno-poranny czas dla mamy i synka ;-)),wiec i ja sie klade.
Spokojnego dnia Kochane :o*
 
Witam
Pieszczoszczka mój mały też tak mieli tą buzią hehe ciekawe dlaczego ..?:-)
Suzi też jestem strasznie zadziwiona ale normalnie jak przycisne palca do dziąsęłka to coś tam siedzi ...twardego szpiczastego ,,trochę wcześnie na ząbki ale co ma byc to będzie kazde dziecko jest inne... zanim wyjdą te zęby napewno minie dużo czasu
A ja sie na razie nie odchudzam chociaż ostatnio mi tłuszczyku przybyło na brzuchu , po porodzie miałam mniejszy ...ale jem dużo ciastek i się odkłada na brzuchu szkoda że w tyłek nic nie idzie..
 
czesc dziewczyny- oj mlody mnie wykancza- znowu budzi sie 3 razy w nocy :angry:

dolaczam sie do was z tymi cwiczeniami- ja tez po cc i juz troche brzuszki robilam ale kondycja zerowa co tu duzo mowic:)

ktos tu pisal o przemywaniu W buzce? co wy w srodku myjecie? jak? i po co? matko czlowiek zielony jest i coraz to nowszych rzeczy sie dowiaduje.
 
Witajcie.
W koncu Was doczytalam.Nie mam czsu na nic Emka tak mi daje popalic przez ostatnie dni:angry:Nawet na spacerze ryk i tylko na raczkach by chciala byc.Nie mam juz sily.Dobrze,ze K ma od dzisiaj urlop to troche sie mala zajmie a ja wyjde gdzies z kolezanka.No uciekam bo juz maruda moja zaczyna plakac.
Pozdrawiam Was.
 
kurcze.. nie wiem czemu mój organizm mimo tego,ze nei karmie tyle mleka dalej produkuje:baffled::confused: Ginekolog powiedział,ze jak zaczne jesc tabletki anty to wtedy zacznie mi zanikac pokarm no ale niestety dopiero zaczne je brac jak okres bedzie a puki co nie ma go :-( mam juz dosc tych ogromnych piersi a brodawki mam gigantycznie wielkie:-(
 
Cześć dziewczyny,
u nas nocka bardzo ładna, zresztą po tym szczepieniu mała spała od 17 z przerwą na cyca i kąpiel do 5.00, a później do 9.00. Wstała w dobrym humorze, walnęła kupola, poopowiadała mi jak jej minęła noc. Przebierałam ją i czuję, że ciałko jakieś rozgrzane. Zaczęła płakać i marudzić, ani cyca nie chciała, na rączkach płacz. Zmierzyłam jej temperaturę i ma gorączkę 37,6. Porobiłam jej chłodne okłady na czułko i kark, poleżała w leżaczku, powpychała gryzak do buzi a teraz śpi.
Jak wstanie to znów zmierzymy temperaturę. Oby spadła.

U nas mała od kilku dni pcha co popadnie do buzi, to początki ząbkowania. Dziś dałam jej gryzaczka i płakała jak jej z buzi wypadł, albo z rączki, więc to memlanie go na pewno przynosi jej ulgę. Uwielbia też swoje palce, pięści i pieluchę. Kiedy zaczyna się ząbkowanie dzieci też często trą nosek i ciągną się za uszka, tak mi powiedziała pani pediatra.
 
reklama
czesc dziewczyny! ja na nogach od 6 ale pozniej pospalismy jeszcze z Malym od 8 do 9.30.
u mnie juz dzisiaj duzo lepiej. udalo mi sie wczoraj dostac do okulisty na kase chorych ale przez znajomego, pracujacego w jednej z przychodni, ktory mnie wcisnal podajac ze jestem jego kuzynka. masakra jakas z ta nasza sluzbo zdrowia. a swoja droga to nie wiedzialam ze terminy sa miesieczne do okulisty nawet prywatnie! trafilam na bardzo fajnego lekarza a to co zrobilo mi sie w oku nazwal gradówka. cala ciaze mialam problemy z tym okiem a teraz to cale mi spuchlo, swedzialo i ostatnia noc nie moglam wogole przez to spac i wczoraj bylam nie do zycia. lekarz przepisal mi krople i masc i dzis jest duzo lepiej.
wczoraj ogolnie mialam ciezki dzien - od rana w podrozy z Malym, ktory byl strasznie marudny. wogole nie chcial mi wczoraj zasnac nawet w samochodzie, byl zmeczony i placzliwy. przeszlo mu dopiero jak wrocilismy do domku.
teraz sobie spi grzecznie w lozeczku, na brzuszku a ja mam czas na relaks :) mam nadzieje ze Stas pospi min 1,5 godzinki. zauwazylam ze dzisiaj ma taki dzien ze musi wiedziec ze jestem gdzies w poblizu bo inaczej marudzi. wczesniej potrafil lezec i patrzec na karuzele, nie zwracajac na mnie uwagi a dzis jak go zostawilam na chwile to zaraz mnie "wolal". wystarczlo ze mu sie pokazalam i bylo dobrze. wczesniej tak nie mial.
co do zabka to ja tez z ciekawosci zajrzalam wczoraj w buzi ale nic nie widze :)
andav, ja nie myje niczym w buzi Malego i nie wiedzialam tez ze trzeba cos takiego robic?

milego dnia Wam zycze!!! :*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry