reklama

Maj 2012

Hej laseczki :-)

maluda chrapie wiec mam chwile na pisanie , u nas ok , jstesmy juz tylko i wylacznie na mm , piersi juz mam jak flaki :-p wystarczylo ze z 4 razy odciagnelam i juz sie nie robi nadamiar nawet po calej dobie :tak: moj maly to jest glodomor jakich malo bo je 150 ml mleka a nie raz dostanie 120 ml ale to nie to samo i widac ze szybciej jest głodny :sorry2: anik a moze za duzo nasypalas mleka do butelki ?? bo to czesto jest przyczyna ze za duzo proszku w stosunku do wody . a dlaczego uwazasz ze 130 nie moze pic twoj synus ?? moj ma robiony 150 wody + 5 miarek i wychodzi 160 ale nigdy nie pomyslaam zeby odlewac do 150 ;-) to zawsze wyjdzie wiecej ;-) masz zreszta napisane na pudelku ile miarek do ilu ml wody ;-)a jesli juz sie boisz ze to moze przez to go bolal brzuszek to lepiej mniej proszku dac na te 120 ml wody ;-) u mnie na Bebiko jest napisane 120 ml -4 miarki nieubite i nie czubate zeby byly ( na 30 ml przypada 1 miarka ) ;-) mam nadz ze juz go nie bedzie bolal brzuszek i to tylko tak jednorazowo :tak: a co do lezenia na brzuszku to moj tez nie lubi 5 min i marudzenie , raz lepiej podnosi glowe a raz to lezy i ssie sobie w tym czasie piastke czym daje mi do zrozumienie ze koniec cwiczen i mam mu dac spokój :-) aha i jak lezy sobie na tym brzuszku to woli odpychac sie nogami nic podnosic glowe:-)

u nas piekna pogoda ale my dopiero wychodzimy poznym popoludniem na spacer bo teraz troszke za goraco dla nas ;-)

buzka :*****

anik u mnie tez czasami wydaje sie ze jest o wiele wiecej mleka ale moje akurat sie mocno pieni i to daje złudne wrazenie a jak robie te 150 to do 160 sie woda podnosi .
 
Ostatnia edycja:
reklama
Anik ja myślę, ze jest ok z tą ilością. Na Enfamilu np w tabelce jest podane:
wiek dziecka/przybliżona masa ciała/liczba posiłków na dobę/ woda/ilość miarek/średnia objętość porcji w ml
2-4 m-ce/ 5-6,5 kg/4-5/180ml/6/200
No a poza tym chyba jak by dziecko było najedzone to nie wsunęło by do końca butli. No ale to tylko moje zdanie.
My po spacerze. Ulka dzisiaj też marudna, widzę, że pogoda ją wykańcza. A mnie wykańcza jej marudzenie. Chociaż siedzi teraz u mnie na kolanach i słuchamy type o negative i się uspokoiła trochę :-D
 
Dzięki dziewczyny ;-) może spanikowałam przez ten bolący brzuszek :zawstydzona/y: u mnie na Bebilonie jest napisane, że teraz ma zjadać 120 ml i 4 płaskie miarki, ale po wsypaniu proszku objętościowo robi się mleka więcej... Na noc daję mu 130 ml, pięknie się najada. Katasza - chyba masz rację, jakby miał dość nie dojadłby, bo potrafi odepchnąć butlę, kiedy już nie chce jeść.

Natalka - nie będę odlewała, mówisz, że Twój głodomor tyle aż wsuwa to nie będę się wydurniać i dziecka głodzić, ja mojego czasami dopajam później po butli, bo potrafi marudzić, ale póki herbatka go zatyka, to nie będę zwiększała ilości mleka - je tyle ile jest zalecane. A brzuszek... eh, może bolał, bo miał boleć, czasami się zdarza...
 
Dzięki dziewczyny ;-) może spanikowałam przez ten bolący brzuszek :zawstydzona/y: u mnie na Bebilonie jest napisane, że teraz ma zjadać 120 ml i 4 płaskie miarki, ale po wsypaniu proszku objętościowo robi się mleka więcej... Na noc daję mu 130 ml, pięknie się najada. Katasza - chyba masz rację, jakby miał dość nie dojadłby, bo potrafi odepchnąć butlę, kiedy już nie chce jeść.

Natalka - nie będę odlewała, mówisz, że Twój głodomor tyle aż wsuwa to nie będę się wydurniać i dziecka głodzić, ja mojego czasami dopajam później po butli, bo potrafi marudzić, ale póki herbatka go zatyka, to nie będę zwiększała ilości mleka - je tyle ile jest zalecane. A brzuszek... eh, może bolał, bo miał boleć, czasami się zdarza...

moj tak.. 150 ml to lekko ...ja widze po nim ze 120 ml mu nie starcza i szybciej sie robi głodny i jest niespokojny ...a woda czy herbatka go nie oszukam juz probowalam ....na darmo :no:
kiedys wciagnal nawet 180 ml ale to opij sie jak dzik :-) ja np wiem na moim dziecku ze jak mu butli sama nie zabiore to moglby pic i pic bo sa dzieci jak moje wlasnie ze dna nie widza :sorry2: ja chce niedlugo mu kleik wprowadzic do mleka bo jak tak dalej pojdzie to zaraz bedzie wciagal i 200 :-p a musze przyznac ze ma apetyt .... moze mu juz nie starcza to mleko :confused:
 
HEJ :)

Przez zamieszanie z remontem nie mam zbytnio czasu na czytanie i pisanie na forum :(:( normalnie odczuwam brak forum jak tu chociaż nie zajrzę :P normalnie uzależnienie.

Dziś zrobiliśmy sobie dzień wolnego w robotach i wyszliśmy sobie na pobliski staw się poopalać i popluskać :)
I ogólnie usłyszałam że co ze mnie za matka, bo takie maleństwo wzięłam nad wodę. No ja bym rozumiała te zarzuty gdyby Gabryś leżał nago na trawie w samym największym słońcu a nie na 4 warstwach szmat i koców na podusi przykryty pieluszką i osłonięty parasolką w półcieniu...

Teraz Mały usnął ale coś mi się przebudza. mam nadzieję że pośpi chociaż do 23.00

Buziam :****
 
Czesc, podczutyje was w mire na biezaco, ale pisac nie mam sily. Ten tydzien mnie bardzo wymeczyl, male tez, bo spal duuuuzomniej niz zwykle. Ostatnie wiec noce byly juz lepsze, ale od wczesnego poranka dala jadl czesto az do karmienia o 13, kiedy chyba juz dluzej bez snu nie wytrzymal i jak usnal przed 15, to spal do 17, kolejne karmienie po 3 godz, teraz rowno po trzech. Mam nadzieje, ze juz tak mu zostanie.

W dodatku jakie podraznienie mu sie przyplatalo, prawdopodobnie lekkie zapalenie pieluszkowe na podbrzuszu, ale mamy juzlekarstwo i powinno szybko zniknac.

Wazenie za tydzien, mam nadzieje, ze bedzie o te 250g wicej niz ostatnio. Poki co juz na dobre odlozylam rozmiar 56 i ubieramy tylko 62. Smiesznie troche wyglada, bo na dlugosc super, ale wszerz sie topi w bodziakach. Niejszy rozmiar za krotki, ale na tulowiu lezal idealnie.

Ok, zmieniamy pieluszke i w kimono, nastepne karmienie juz rano, bo teraz jest po godz 4.
 
Kugela mi sie tez taki przypadek jak twoj trafil....baaaa- go nawet nie interesuja listki- jak w wozku nie spi to ryczy i wez tu pchaj wozek po tych moich wzgorzach dzwigajac takiego kloca- dzis mi juz tak podniosl cisnienie ze chcialam wyjsc a w zasadzie powinnam zeby sie nic nie stalo- ale co zrobic, trzeba cwiczyc cierpliwosc- moj ma ostatnio dni wyjca- nic go nie interesuje- lezec nie, karuzelka nie, bujaczek nie, w aucie nie( i jak my 1000km do pl przejedziemy za miesiac??????????:szok:)na brzuszku nie, rozmawiac nie, cycek nie- no szalu idzie dostac:angry:
....a maz mi pisze z pracy smsy ze on chce do domu- z cala przyjemnoscia bym sie z nim zamienila!
Teraz moj szanowny hrabia spi- wiec laduje akumulatory- cale szczescie ze mam te pare minut zeby zresetowac mozg!

A gdzie Wy tam macie wzgorza andav? :confused: Moze macie skok rozwojowy? Albo mu za twardo w wozku? Nasz sie drze w wozku glownie kiedy jest glodny albo kiedy wozek wazy sie stac :-D Ale wymoscilismy go na miekko, bo wczesniej tez byl krzyk. Moze spraw sobie chuste/nosidelko - latwiej sie nosi niz na rekach, do dwoch godzin dziennie powinien Twoj kregoslup dac rade. 1000 km bym sie bala jechac z takim maluchem ze wzgledu na trzymanie tyle godzin dziecka w foteliku samochodowym, no i te ciagle przerwy :baffled: A tak wogole - dostalas dzis wiadomosc na priva, bo nie zapisala mi sie w wyslanych? :sorry2:

Mysio - to ze mnie tez wyrodna matka, bo ja od kilku dni jezdze ze swoim nad jezioro :-) Jak dotad inni plazowicze sie do nas tylko usmiechali a bywalo, ze i zagadywali i jeszcze nikt nas nie zbesztal za cycanie na reczniku pod debem z panorama na jezioro :-D
 
Dzięki dziewczyny ;-) może spanikowałam przez ten bolący brzuszek :zawstydzona/y: u mnie na Bebilonie jest napisane, że teraz ma zjadać 120 ml i 4 płaskie miarki, ale po wsypaniu proszku objętościowo robi się mleka więcej... Na noc daję mu 130 ml, pięknie się najada. Katasza - chyba masz rację, jakby miał dość nie dojadłby, bo potrafi odepchnąć butlę, kiedy już nie chce jeść.

Natalka - nie będę odlewała, mówisz, że Twój głodomor tyle aż wsuwa to nie będę się wydurniać i dziecka głodzić, ja mojego czasami dopajam później po butli, bo potrafi marudzić, ale póki herbatka go zatyka, to nie będę zwiększała ilości mleka - je tyle ile jest zalecane. A brzuszek... eh, może bolał, bo miał boleć, czasami się zdarza...
Dokladnie tak jak piszesz:tak: Aliego dzis brzuszek bolal, tak bynajmniej sadze bo nie powiedzial mi tego wprost:baffled::tak: Czasami doroslego gdzies cos zarżnie a co dopiero takie malenstwo:tak:

Ja na 150ml wody daje 5 miarek mleka:tak: i zawsze zrobi sie wiecej,ale tak jak piszecie jest to piana ktora po chwili znika:tak:

Co do zasypiania to masakra !!! wczoraj byli tesciowie, oczywiscie tesciowa dyndala malego na rekach i wieczorem byl koszmar:wściekła/y::angry: 20 minut placzu. Ba co ja pisze! Histerii a nie płaczu:angry: tesciowa juz dostala opr i zakaz wiecznego wiszenia na rekach:angry::tak: KONIEC! Bo potem ja zostaje z rozhisteryzowanym dzieckiem:dry:
 
reklama
Suzi - współczuję. Mój na szczęście nie lubi za długo na rękach :tak:

Dzisiaj przyjechali moi rodzice zająć się trochę małym, żebym mogła popisać (na nich mogę liczyć, o teściowej już niestety pisałam - więcej obiecywania, niż roboty, ale nikogo nie zmuszę do niczego). Moja mama właśnie skończyła karmić Marudka, zasnął w trakcie, więc pewnie nie odbije, ale może już klapnie w łóżeczku do rana. Może moja mama wystarczy mu do zaśnięcia, miło byłoby pisać sobie bez odrywania z naturalnymi przerwami na uzależnienie (forum) :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry