reklama

Maj 2012

Doris...witaj na forum, rozgość sie :)
Suzi wspolczuje przezyc i nawet nie warz sie mówić ze jestes zła matka- bo dla swojego synusia jestes najukochansza i najwspanialsza mamunia na świecie :) &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za to zeby wszystko co złe wkońcu od was odeszło.
 
reklama
Suzi cieszę się, że z Alim skończyło się na strachu, choć i ten strach mógłby zostać wam odpuszczony. Co do żony taty to sytuacja jest na pewno ciężka bo to sprawy związane z mózgiem. Niestety musicie czekać na rozwój wypadków. Być może utrata pamięci krótkotrwałej się cofnie. Takie rzeczy się zdarzają i trzeba w ten cud wierzyć. Na pewno najbliższe tygodnie będą dla was ciężkie ale wierzę, że sobie poradzicie i wyjdziecie z tego silniejsi.

Jakoś tak dziwnie pisać teraz o sprawach przyziemnych. U nas też nie za ciekawie. Tzn. z Ulą wszystko dobrze, ale teściowa jutro znowu idzie do szpitala. Tym razem pojawiła się woda w płucach. Ogólnie jest ciężko. Dzisiaj mąż wziął wolne w pracy i siedzi u niej bo jej maż musiał pojechać do Poznania. W dalszym ciągu nie ma diagnozy ale ogólnie to nie idzie ku lepszemu. Nawet na chrzcinach swojej wnuczki nie była bo stan zdrowia na to nie pozwolił. Staram się być silna za siebie i męża bo widzę jak mu ciężko.

Ale chociaż jest tak ciężko to trzeba myśleć pozytywnie i tego pozytywnego myślenia wszystkim potrzebującym majówkom życzę.
 
Suzi, biedulko, ja juz tak ci wspolczuje tych wszystkich przezyc, ze jak czytam twoje posty to az placze z tego wszystkiego, oby to juz bylo koniec... Trzymaj sie kochana i jestes wspaniala mama:tak::tak::tak:

Ollena, As
przewrocila sie juz dawno, z Karolka oprocz peknietej wargi juz wszystko dobrze, z tego co pamietam:)

Dorka Wszystkiego Co Najlepsze:tak::tak::tak::tak::tak:
Doris Witaj u nas
Katasza oby wszystko sie u was z tesciowa poprawilo

U nas Olka przewraca sie z plecow na brzuch juz od dluzszego czasu. Do tego stopnia,ze jak tylko sie ja polozy to bach na brzuch i to mi sie wcale juz nie podoba bo jest tylko krzyk i piski bo nie moze nic zlapac jak tak lezy, a przewracac sie spowrotem na plecy juz nie potrafi i tylko sie tak wkurza na tym brzuchu
:no:.

Ostatnio zakupilam jej lezaczek i to byl moj najlepszy zakup bo wytrzymuje w nim dluzej niz 2 min:))

No i byla dzis nasza pierwsza marchewka, ktora jej bardzo smakowala, chcialam poczekac dluzej z tymi posilkami, ale cholera mala niechce mi pic mleka, w nocy pije max 180ml- dwa razy, a w dzien 2 razy po 150 ml nawet nie
:szok:, niewiem czy to przez mleko, moze jej nie smakuje?. Jutro ide w koncu z nia na to szczepienie co tak odkladalismy, wiec zwazymy sie i spytam o to mleko pielegniarki, moze powie mi cos madrego...

Lece poczytac, wkrecilam sie tak w ksiazke, ze kazda wolna chwile czytam:)

Buziaki dla was***

 
Doris witaj .Suzi dobrze ,że wszystko się dobrze skończyło:tak:Pieszczoszka śliniaki są po to byś ciągle dziecka przebierać nie musiała nie tylko jako podkłady do jedzenia.Twoja Laurunia pewnie zębów dostanie:-).Anik można kupć zagęszczacz w aptece:tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry