reklama

Maj 2012

Moja 3 razy w nocy sie obudziła,przyzwyczaiła mame,ze przesypia nocki:P Mam nadzieje,ze to tak jednorazowo;)
Pieszczoszka w dzien grzeczna,tylko strasznie nie lubi jak ja ubieram,co za płacz z krzykiem byl;|

Miłego wieczorku Majoweczki!!
 
reklama
Cześć bo ja teraz mniej czytam co piszecie ale macie jak ja nieprzespane noce i mniej radosne dn she ,kugela rozumiem i przytulam:tak:i.Mój M to już dawno nas porzucił i śpi w innym pokoju ,a ja dziś chyba ze 6 razy się budziłam tyle tylko ,że do pierwszej nocnej pobudki mała śpi sama potem przy mnie bo bym już się przewracała.Wczoraj była super w dzień ,a dziś horror.Pieszczoszka zazdraszczam samodzielnie siadającej Lauruni myślę,że za ten mniej więcej miesiąc (tyle chyba Laura starsza od Amisi:tak:)też będzie już siadała bo trenuje:-)
 
Pieszczoszka u nas tak samo, od kilku dni mi tak robi,jak czapke i kurteczke zakładam to juz wrzeszczy na całego.Mam nadzieje,ze ten bunt naszym małym minie raz dwa;p
 
Ostatnia edycja:
Witajcie sorki że nie jestem na bieżąco ale mąż ma urlop a poza tym jutro mamy chrzciny więc sporo załatwiania i mało czasu na wszystko:zawstydzona/y: ale obiecuję że myślami jestem z Wami i trzymam kciuki za wszystkie potrzebujące:-) nam też się przydadzą na jutro ciepłe myśli bo młoda jest kulturalnie mówiąc marudna:-) pozdrowienia dla wszystkich i miłej reszty weekendu:-)
 
she - u nas własnie też afera.. już nie chodzi o zajmowanie się dziećmi, bo wg mojego męża on chodzi do pracy i zarabia, więc ma ręce czyste.
ale przyniosłam od dziadków maszynkę do mielenia mięsa i zaczął mielić. ciulata maszynka to się ciulato mieliło i fuka na mnie co chwilę "taką maszynka przyniosłaś", "wymyśliłaś mielenie", "trzymaj stół", "weź wszystko ze stołu", "gdzie postawiłaś ten słoik" (deserek na krześle skoro na stole mi nie wolno było, a własnie ją karmiłam, oczywiście wypierniczył na dywan) i magiczne zdanie, które wyprowadza mnie z równowagi (aż szok, że wytrzymałam poprzednie) - "nic nie robisz cały dzień":wściekła/y: i co z tego, że zajmuję się dziećmi, sprzątam, myje pozostałe okna, zrobiłam pierogi z jagodami, placki ziemniaczane z grzybami - po prostu nic nie robię i jestem leniwa jak nikt.
teraz siedzimy - ja w kuchni, a on w salonie - i pierniczę, pierwsza do niego nie pójdę, zwłaszcza, że się na nowo nakręciłam..

Pieszczoszka - u nas to samo. wiesz gdzie widzę przyczynę? od urodzenia ubierałyśmy raczej same body i skarpetki, czasem cienki sweterek, opaskę, a teraz? rajtki, spodnie, body, buza, kurtka i czapka, u nas raz niedrapki. jakoś się muszą dzieciaki przyzwyczaić, bo będzie coraz gorzej;p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry