reklama

Maj 2012

Mój synuś dzis pierwszy raz pił z kupka niekapka ....jak na pierwszy raz uwazam że poszło mu dobrze :tak: choc zrobił wielke oczy ja mu tak szybko poleciało picie do buzki ale nie zakrztusił sie wiec jest ok ... bedziemy teraz dzien w dzien cwiczyc:tak:
little nina ja tez bym kupila jakies ubranka........ale jak nie dla małego to dla siebie cos kup:-) ja to bym juz cos wymyslila majac nadmiar gotówki :-) mozesz mi dac jak nie wiesz co masz zrobic:-p
 
reklama
czesc Majoweczki !!

Dawno mnie nie bylo ale totalny brak czasu , Jaskowi ida chyba zabki ma temperature chce zeby go tylko nosic , slabo spi, tak bardzo chcem zeby juz wyszly zebiska i byl spokoj. Tak sie moj biedaczek meczy jak urazi sobie dziaselko to ryk straszny.
Powiedzcie jak dlugo moga wychodzic zeby????
Dzis wieczorem przylatuje do nas rodzina meza w odwiedzinki.

Ja sie ciesze ze nie musze podejmowac trudenj decyzji czy dziecko do zlobka czy do opiekunki , mam to szczescie ze moge byc z moim synkiem w domu i cieszyc sie macierzynstwem przy corci takiego wyboru nie mialam musialam pracowac a corcia zajmowala sie moja mama a pozniej musiala isc do przedszkola. Poczatki byly trudne( czlowiek tesknil za dzieckiem ) , nie wspominam tego zle ,po pracy czas spedzalam z corka.

Za wszystkie potrzebujace &&&&&
 
Kurcze myślę, ze nie ma co się obrażać. Nikt tu przecież nikogo nie osądza. Każda z nas jest inna i ma inne priorytety.
Dla mnie zostanie w domu z dzieckiem nie jest żadnym poświęceniem się czy też uwstecznieniem. Wręcz przeciwnie daje mi wiele satysfakcji i radości.
Jeżeli dla Flaurki praca jest czymś co sprawia,że czuje się spełniona to też ok.Bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko:-).
Jest też kwestia tego ,że czasem nie ma się wyboru i też trzeba to jakoś pogodzić.
 
No mi chodzi o to wlasnie jak ogolnie żlobek jest odbierany - zło, samo zło, a nie o to co ktora z Was indywidualnie mysli. Mam koleżankę, która siedzi w domu z dzieckiem i jak tylko slucham jej opowiesci, jak to dzien jej minał, to ziewam i spac mi sie chce. Mam tez inna, ktora jest najwieksza jajcarą jaka znam - da sie? - da sie. Ja widze po sobie, ze ten rok w domu cofnal mnie nieco - mam dni, ze nie chce mi sie z domu wychodzic, gram w kierki na kompie i cały dzien sie nie maluję. No nieco za wczesnie chyba. Maluch jest malo absorbujący, duzo spi, sam sie bawi, wiec nie mam nawet misji opiekunki - po prostu tu jestem. 8 godzin w pracy nie zabierze mu mamy, da mu za to bardziej energiczna mamę:))

Wlasnie zaraz przyjdzie Leszek, maly sie obudzil i gada do stopy, obiad dochodzi - no dzien w dzien to samo, do obrzydliwości.

flaurka- zazdroszczę Ci takiego spokojnego dziecka, naprawdę!!!!!!!
to tak zbaczając z tematu;

a to czy ktoś oddaje do żłobka/ opiekunki i wraca do pracy czy zostaje w domu to taka sama kwestia jak z karmieniem piersią czy mm.. pozostaje do wyłącznej decyzji mamy i tyle;
nie ma co oceniać, każdy robi jak mu wygodnie i na ile pozwalają możliwości..

aczkolwiek pogadać zawsze o tym można, byle nie oceniać pochopnie;-)
 
no wlasnie, Flaurka, kazda swoja prace, jak dotad, uwazalam za bezsensowna, nic nie wnoszaca swiatu i majaca na celu wylacznie zarobek :baffled: Nawet gdyby mi moja praca dawala wiecej satysfakcji to wolalabym pierwsze lata spedzic z dzieckiem. Jak to mowia: na starosc nikt nie zaluje, ze nie spedzil w biurze wiecej godzin :-pNo ale kazdy czlowiek jest inny. Ciesz sie, ze masz prace, ktora lubisz (choc przy Towich wczesniejszych postach odnosilam troche inne wrazenie ;-)) i spokojne dziecko :-D Mnie sie trafil wymagajacy osobnik :laugh2:
 
Hej

Zły i zalatany dzień. Gabrycho płakał cały dzień żałośnie. Coś mu dolega tylko nie bardzo wiem co... może brzucho a może zęby :/
Byłam też dziś u mojej koleżany która będzie rodzic w grudniu. Zaniosłam jej parę rzeczy po gabrysiu poopowiadałam jak to się funkcjonuje z dzieckiem... Trochę się zdziwiła że miałam tak lekki poród :P

Jutro na 13 ide na szczepienie. Jak mały będzie taki jak dziś to nie wiem jak to będzie jutro wyglądać :/

Ja bardzo by chciała pójść do pracy od stycznia ale zobaczymy jak to będzie. Moja mama nie pracuje i co z tego jak małym się zająć nie może póki on nie będzie wchodził sam po schodach i wstanie po upadku... Żłobek może i by przeszedł ale muszę się upewnić że nie ma alergii pokarmowych... U nas w ZG żłobki są całkiem fajne :D tylko cz jest pewność że dostanę pracę :P

Buziam :***
 
moj Maly dzis troche marudzil wiec ja padnieta. mialam mnostwo ambitnych planow na ograniecie domku a nie mam juz sily na nic.
pozostaje mi Wam tylko zyczyc dobrej nocki a sobie zebym jutro obudzila sie wypoczeta i w lepszym humorze :)
 
Moja Ninia już słodko śpi, wykąpana i pachnąca no i nakarmiona.
Od kilku dni sadzam ją kilka razy dziennie, strasznie się jej to podoba i wtedy łapie się za stópki pochylając się do przodu, chwyta też przedmiot które ją zainteresują, ale na leżącą własne stopy zupełnie ją nie interesują. Zakładam jej już skarpetki z grzechotkami ale nic po tym, zero reakcji. Chyba jest jedynym niemowlakiem na bb, który nie liże się po piętach.
Idę na mjm i lekarzy. Nadal sama, R. jak wyszedł o 7.30 rano tak jeszcze nie wrócił.:baffled:
 
reklama
annte, Ninka nie jest sama bo mojego Stasia tez stopki za bardzo nie interesuja. tzn oglada je czasami i nawet buzie otwiera jakby chcial je zjesc ale niz poza tym :) ostatnio stwierdzilam ze to dlatego ze on za bardzo na plecach nie polezy bo tylko szuka okazji zeby na brzuszek fiknac i wiekszosc czasu spedza lezac na brzuszku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry