reklama

Maj 2012

Flaurka - a co to z tymi puzzlami się dzieje?

Natalka - przepraszam Cię bardzoooo:* pomyłka, a modły o płodność przekierowuję na Paulinkę:D

Pieszczoszka - niestety nie pomogę, bo w życiu nie miałam infekcji dróg rodnych, jedynie zapalenie pęcherza, zalicza się?

Olisia - dla mnie najgorsze są filmy o zombie, ehh później tygodniami nie sypiam. w ogóle tylko tych nadprzyrodzonych się boję, ludzie nie stanowią dla mnie takiego zagrożenia, żebym ze strachu nie spała po nocach:D
 
reklama
Kugela - latwo nie dawać Espumisanu czy Dentinoxu, jak dziecko lagodnie sobie radzi z fizjologia, ale ja widzialam malucha, ktory ryczal cały czas od narodzin do konca 3 mca, potem chwila luzu i zabkowanie i powtórka z rozrywki. Ela z męzem wyprowadzili sie na wieś do rodziców, bo w bloku nie szlo mieszkać, tak sasiedzi sie wtrącali i grozili im policją:szok:


Zanim doczytam, to chce wyjasnic nieporozumienie: Flaurka ale ja wlasnie pisalam o tym, ze na TAKIE przypadki jak ten opisany przez Ciebie (i ten opisany przeze mnie, bo niemal identyczny, z tym ze moi znajomi sie nie przeprowadzali :-p ) sa te leki. Ja po prostu jestem przeciwko dentinoxom i pochodnym na sam fakt zabkowania. Moze zle zrozumialam sytuacje niektorych mam z bb ale odnioslam wraznie, ze jak tylko zaczynaja podejrzewac, ze dziecko zabkuje i nie ma idealnego nastroju - pach, zel. Na tej samej zasadzie co po jednym baczku - espumisam a przy stanie podgoraczkowym - paracetamol. Nie jestem przeciwna lekom ale ich naduzywaniu - powinny byc ostatecznoscia. Skoro niemal wszystkie bb-mamy pisza jak to pilnie stosuja zel "bo dziecko zabkuje" to ja postanowilam napisac (w koncu forum sluzy wymianie roznych pogladow), ze ja nie stosuje - bo zwykle zabkowanie da sie przejsc moim zdaniem bez srodkow z apteki. Druga sprawa: sam cyc nie chroni przed kolkami. Moi znajomi (Ci od bolesnego zabkowania przez rok) maja wlasnie takie dziecko: do 6msc wylacznie na cycu a kolki takie, ze ona z nim chodzila cale noce przez 3 msc po domu, bo nic (nawet leki) nie pomagalo. A jak tylko sie skonczyly kolki - zaczely isc zabki :szok:
 
Pieszczoszka ja bym poszła do gina nawet mimo okresu, ja tak miałam że lekarka jak podałam jej objawy bez badania:szok: przepisała leki i na szczęście trafiła. Idź bo jak będziesz czekać to będzie jeszcze gorzej a infekcja się może rozszerzyć:no:
 
Ja Młodemu żadnych leków nie daję. Mam w apteczce paracetamol jakby co, ale do używania tylko w ostateczności. Na zęby jak na razie nieźle pomagają nam gryzaki schłodzone, silikonowa szczoteczka na palec i przecier jabłkowy z lodówki ;)

Za to ja jem leki w ilościach hurtowych. W apteczce paracetamol, ibuprofen, ketonal, tramadol i naproxen i w razie potrzeby nie boję się ich użyć.

Na infekcje intymne mam nadal leki z ciaży, pomagają bardzo. Ale też podstawa, o czym już pisałam w ciąży - nie podmywać się cześciej niż 2 razy dziennie. Przynajmniej w moim wypadku to bardzo pomaga, jeśli z jakiegoś powodu jestem pod prysznicem częściej- grzybek murowany. No i oczywiście antybiotyki tylko i wyłącznie w OSTATECZNOŚCI, inaczej też będą pieczarki rosły ;)


Aha i w chwili obecnej moge stwierdzić oficjalnie- Piotrek raczkuje powoli ;) I wykazuje niezwykłą ciekawość świata- na macie źle (a mamy taką 180cmx180cm), koniecznie trzeba ganiać kurze po podłodze ;)

A jakie dźwieki wydają wasze dzieci? Bo Młody tylko krzyczy :(
 
Zanetaa - Toksyny w matach-puzzlach dla dzieci | DZIECI SĄ WAŻNE

Kugela - ja mysle, ze kazda mama chce usmiechnietego bobasa i ma jakies moce przerobowe i czas - Ty masz taka sytuacje, ze jestes z malym na 100%, jak czytam jak on na Tobie wisi non stop to mnie w dolku sciska - po takich opisach nie zdecydowalabym sie na dziecko:) Nie mam tyle w sobie cierpliwości by pozwolic mu na chociazby godzinne wiszenie na cycu czy na rekach - więc jakby byl maruda to szukalabym pomocy w farmaceutykach, ktore do tego sa stworzone. Mnie los oszczędzil, nie dajac mi dziecka wymagajacego uspakajania na rekach, lub jak ja troche wierze - nie nauczylam go, ze mama to kanapa, i nie placze, ze chce cyca do ciamkania czy na rece. Dlatego, jak juz marudzi, to wiem, ze cos jest z nim nie halo. Poza tym czesto rodzice dziela sie opieką, lub jest babcia czy niania, czy żłobek - a oni juz cycka nie maja albo czasu na noszenie dziecka, więc wtedy farmaceutyki pomogą. No chyba, ze ktos akceptuje placzace dziecko leżace w łożeczku godzinami. Bo powiedz szczerze - co zrobiłby Twój maly jak nie mialabys dla niego czasu i ciepliwości i lezałby sam przez np 2 h bo Ty musisz zając sie dzieckiem innym, domem, praca, zakupami... Plakalby, a tego chyba zadna mama nie chce.
 
Zanetaa - Toksyny w matach-puzzlach dla dzieci | DZIECI SĄ WAŻNE

Kugela - ja mysle, ze kazda mama chce usmiechnietego bobasa i ma jakies moce przerobowe i czas - Ty masz taka sytuacje, ze jestes z malym na 100%, jak czytam jak on na Tobie wisi non stop to mnie w dolku sciska - po takich opisach nie zdecydowalabym sie na dziecko:) Nie mam tyle w sobie cierpliwości by pozwolic mu na chociazby godzinne wiszenie na cycu czy na rekach - więc jakby byl maruda to szukalabym pomocy w farmaceutykach, ktore do tego sa stworzone. Mnie los oszczędzil, nie dajac mi dziecka wymagajacego uspakajania na rekach, lub jak ja troche wierze - nie nauczylam go, ze mama to kanapa, i nie placze, ze chce cyca do ciamkania czy na rece. Dlatego, jak juz marudzi, to wiem, ze cos jest z nim nie halo. Poza tym czesto rodzice dziela sie opieką, lub jest babcia czy niania, czy żłobek - a oni juz cycka nie maja albo czasu na noszenie dziecka, więc wtedy farmaceutyki pomogą. No chyba, ze ktos akceptuje placzace dziecko leżace w łożeczku godzinami. Bo powiedz szczerze - co zrobiłby Twój maly jak nie mialabys dla niego czasu i ciepliwości i lezałby sam przez np 2 h bo Ty musisz zając sie dzieckiem innym, domem, praca, zakupami... Plakalby, a tego chyba zadna mama nie chce.

Wiem o toksynach w matach, ale one nie są we wszystkich. Są maty bezpieczne, nie zawierające tych substancji. Ja właśnie takie mam, jak już pisałam nie były nawet drogie. A mata to wynalazek genialny- dziecku jest ciepło, wygodnie, nie zrobi sobie nic jak sie przewróci, przy próbach poruszania się nie rozjeżdza się jak na przykład koc. I przy okazji higieniczne- wystarczy przetrzeć. Jeden z moich najbardziej udanych dzieciowych zakupów.

A o jakich farmaceutykach piszesz?
 
KataszaWszystkiego naj:-).Tak o tych puzlach piankowych też czytałam ,a chciałam takie zamiast dywanika kupić(u nas wszędzie płytki pozakładane)Litle to szybciutko zaczął raczkować.Ja mam nadzieję ,że moja kruszynka jeszcze trochę z tym poczeka.Wolałabym by siadała :tak:Dziewczyny jakiej wielkości piłeczki kupić do tzw suchego basenu i ile sztuk by dziecko miało frajdę.Tak na Mikołajki planuję małej kupić
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry