Ja tylko na chwile. Dzis jakis rozlazly dzien. Dziec poszedl wczroaj spac o 1 w nocy!!!! Rekord. Spania tez byl rekord. O 7 sie obudzil (bo mama smiala wyjsc do toalety - kiedy wrocilam to juz wodzily za mna zaciekawione oczka) i zaczal brykac. Malz mu zmienil pieluche, ja nakarmilam i... chrapnal do 10:30 a my, zmeczeni nocnymi atrakcjami, razem z nim. No i dzis cala sobota taka jakas rozlazla, do kitu a pogoda tez listopadowa - szaro, buro, wilgotno. Nawet obiadu nie zrobilismy na czas, wiec improwizowalam z salatka. Jakos ten dzien przelecial przez palce.
Annte - wiadomosc na priva poszla
Nie pamietam wszystkiego, co przeczytalam, wiec tylko to, co mi zapadlo w pamiec.
Flaurka - nie zgadzam sie z Twoja teoria, ze dla dziecka warto tkwic w malzenstwie mimo wszystko. Owszem, corka Twojego Leszka jest taka rozerwana pomiedzy rodzicow, bo Twoj Leszek jest dobrym ojcem. Kiedy jeden rodzic jest taki sobie albo wrecz beznadziejny to dziecku nie przeszkadza rozwod rodzicow, a wrecz jest to dla niego zbawienne. Mowie to jako dziecko rozwiedzionych rodzicow.
Suzi - a te piece rozbieraja Wam po tej aferze z czadem? Troche szkoda. Jestem zwolenniczka c.o. ale piece maja swoj urok :-)
DrAsia - witaj wsrod bb-majowek
zanetaa - u Ciebie zawsze jakies "atrakcje". Malo kto jest tak zaprawiony w niecodziennych sytuacjach jak Ty!