A ja juz sie wyspalam

Padlismy cala familia ok 21 i mlody nas teraz obudzil na tankowanie - daje mu wode na to karmienie - wypija jakies 120ml. Potem wstanie o 3 i dam mu juz mleko, zeby nie karmic go po 6, jak wstanie na jazde do babci.
Ja wrocilam do pracy i tez ostre postanowienie - odchudzam smialo cialo. No i tak - w zeszlym tygodniu @ - zero efektu odchudzajacego nie widzialam, bo spuchlam jak ludzik Michelin

) Ale odchudzac sie nie dam rady gotujac po pracy dwa obiady - dla siebie i dla Leszka, wiec zapowiedzialam mu koniec ery obiadkow domowych - narobilam mu gotowcow w postaci kotletow, bigosu, fasolki po bretonsku, pieczonych lydek z kurczaka - ma to pomrozone, surowke dam mu od siebie i niech sobie ziemniory ugotuje sam, albo polubi bez lub z kasza - tej mu tez moge troche oddac, jak akurat bede miala. Bo ja wlasnie odchudzając sie nie jem ziemniorow, oprocz takiego w mundurkach, sztuk 1 i rzadko, jako jarzynka, nie jem chleba, nie jem żadnych slodyczy oprocz owocowo-mlecznych roznych takich, nie smażę na tluszczu i wlaściwie to cala moja filozofia

Warzywa do wypeku. A najlepsze jest to, ze nie jestem glodna wieczorami, jak sie w dzien warzyw najem - jakas taka dziwna zaleznośc. Takze ja z rozmiaru MamaSize mam zamiar wygladac jako ten szczypiorek na wiosne

) Trzymcie kciuki (w nawiazaniu do poprawnej polszczyzny)

)))
Joasia - a te przytoczenia slow z angielskiego języka to masz na mysli takie zwroty jak: Don't make a village?