little_nina
Fanka BB :)
Były i masaże i cuda niewidy. Ja to sobie tak tłumacze, że może to i lepiej, bo ciekawy świata jest niesamowicie, na rękach nie lubi bo nudno, tyle jest miejsc do odwiedzenia. I usypiać nie musze, jak widze że senny to kładę go do łóżeczka, czasami troche pomarudzi, czasami tak jak teraz gada do misia i sam zasypia. Próby usypiania na ręku kończyły się gigantycznym marudzeniem, on sam wie najlepiej jak sie wyciszyć
Kugela, jak karmisz to nie przestawaj! Ja przestałam bo od samego poczatku były problemy i karmienie mieszane. A w szpitalu mieli butle z których 90ml wypijał w ciągu 1,5 minuty
, więc jak dostał cyca przy którym trzeba popracować i cięzko złapać to cyrki wywijał. Później kupiliśmy butle Tommee tippee i tylko dzieki nim udało się karmić do 3 miesiąca. Był nawet czas kieddy był prawie wyłącznie na moim mleku, ale przestał przybierac, wiec dawałam wiecej mm, no i w końcu na widok cycka dostawał histerii. Ale Tobie skoro idzie to karm i nie przestawaj!
I jakoś nie widzę, żeby cycowanie miało wpływ na bliskość. Ja byłam karmiona (.)(.) przez moją mamę, do 3 miesiaca, mój brat do 4, a i tak jest przylepa niesamowita.
Kugela, jak karmisz to nie przestawaj! Ja przestałam bo od samego poczatku były problemy i karmienie mieszane. A w szpitalu mieli butle z których 90ml wypijał w ciągu 1,5 minuty

, więc jak dostał cyca przy którym trzeba popracować i cięzko złapać to cyrki wywijał. Później kupiliśmy butle Tommee tippee i tylko dzieki nim udało się karmić do 3 miesiąca. Był nawet czas kieddy był prawie wyłącznie na moim mleku, ale przestał przybierac, wiec dawałam wiecej mm, no i w końcu na widok cycka dostawał histerii. Ale Tobie skoro idzie to karm i nie przestawaj!I jakoś nie widzę, żeby cycowanie miało wpływ na bliskość. Ja byłam karmiona (.)(.) przez moją mamę, do 3 miesiaca, mój brat do 4, a i tak jest przylepa niesamowita.
jak ktos jest przytulas to jest ,a jak nie to nie no cóż tacy jesteśmy.Kugela nie daj sie terroryzować .Sposób jest prosty odkładasz po cycowaniu zapuszczasz karuzelkę ja tylko muzyczkę + projektor bez lampki i mówisz dobranoc całujesz wychodzisz .Jak mały sie drze przychodzisz nic nie mówisz pogłaskasz jak się uspokoi wychodzisz znów się drze znów to samo do skutku zasada jedna zero mówienia.Ja zaczełam jak Amelianka skończyła 2 miesiące teraz max 2 razy trzeba karuzelkę puścić i ona śpi czasem to nawet raz do końca się nie dogra .Konsekwencja i już od małego uczysz dziecko ,że ma jakieś obowiązki choćby wieczorem szybko zasnąć 




