gia
Fanka BB :)
Witajcie.
Nadrobiłam Was trochę siedząc na poczekalni i czekając na Starszaka. Był an 3 i ostatnim już spotkaniu w poradni psychologiczno- pedagogicznej. 18.12. idę na podsumowanie. Zobaczymy co mi powiedzą.
Czytałam przez kom. i dlatego nie odpisywałam, a teraz nie wszystko pamiętam :/ wiec wybaczcie. Coś jednak zostało w tej pustej głowie.
Aga przyjmij kondolencje.
Pieszczoszka całkowicie rozumiem Twój strach, bo u mnie w szkole leczenie wyglądało tak samo. Przez wiele lat miałam paraliżujący strach przed stomatologami, ale nie prowadziło to do niczego innego jak popsutych zębów i bolesnego leczenia. Niektóre z Was piszą, że znieczulenie nie działało - jak ząb podejdzie ropą, to nie ma szans żeby zadziałało.
Ale jak już lekarstwo zadziała i "zatruje" nerwa to nie ma się czego bać. Na szczęście ja od jakiegoś czasu mam spokój. Siostra mojego B jest stomatolożką i regularnie robię sobie przegląd.
Suzi, little nina przykro mi z powodu tego co przeszłyście.
Suse nie słyszałam o czymś takim co opisujesz, ale ja ostatnio mniej śledzę co oni (politycy) wymyslają. Zauważyłam, ze jestem szczęśliwszym człowiekiem nie oglądając wiadomości
Co do zasypiania, to u mnie bywa różnie, ale jak się rozedrze to nie ma zmiłuj. Trzeba wziąć na ręce i uspokoić, bo by się dziecię zapłakało.
Nie wiem co jeszcze komu miałam napisać.
Aha - ostatnio pisałam, że Hubo nie gada. a więc informacja nieaktualna
Gada sobie całkiem nieźle. Nie są to co prawda "mama, tata" tylko jakieś jego twory słowne. Robi to z takim zapałem jakby opowiadał niezwykle ciekawe historie (i tak zabawnie wygląda).
Dobra lecę robić naleśniki na kolację.
Nadrobiłam Was trochę siedząc na poczekalni i czekając na Starszaka. Był an 3 i ostatnim już spotkaniu w poradni psychologiczno- pedagogicznej. 18.12. idę na podsumowanie. Zobaczymy co mi powiedzą.
Czytałam przez kom. i dlatego nie odpisywałam, a teraz nie wszystko pamiętam :/ wiec wybaczcie. Coś jednak zostało w tej pustej głowie.
Aga przyjmij kondolencje.
Pieszczoszka całkowicie rozumiem Twój strach, bo u mnie w szkole leczenie wyglądało tak samo. Przez wiele lat miałam paraliżujący strach przed stomatologami, ale nie prowadziło to do niczego innego jak popsutych zębów i bolesnego leczenia. Niektóre z Was piszą, że znieczulenie nie działało - jak ząb podejdzie ropą, to nie ma szans żeby zadziałało.
Ale jak już lekarstwo zadziała i "zatruje" nerwa to nie ma się czego bać. Na szczęście ja od jakiegoś czasu mam spokój. Siostra mojego B jest stomatolożką i regularnie robię sobie przegląd.
Suzi, little nina przykro mi z powodu tego co przeszłyście.
Suse nie słyszałam o czymś takim co opisujesz, ale ja ostatnio mniej śledzę co oni (politycy) wymyslają. Zauważyłam, ze jestem szczęśliwszym człowiekiem nie oglądając wiadomości
Co do zasypiania, to u mnie bywa różnie, ale jak się rozedrze to nie ma zmiłuj. Trzeba wziąć na ręce i uspokoić, bo by się dziecię zapłakało.
Nie wiem co jeszcze komu miałam napisać.
Aha - ostatnio pisałam, że Hubo nie gada. a więc informacja nieaktualna
Dobra lecę robić naleśniki na kolację.
Ostatnia edycja:

nadszedl ten wielki dzien

Oli tez od kilku nocy spi niespokojnie, budzi mnie srednio raz na godzine poplakujac przez sen lub wiercac sie, wiec jestem mega niewyspana. Kompletnie nie mam pomyslu 


