Ja na szybko.Dziekuje za kciuki,chyba mysleliscie o mnie dobrze tak naprawde,dobrze!Przynajmniej polowicznie:-(Trafilam na ginekologa b.dobrego,zamienil sie z "zolzem" w momencie w ktorym wchodzilam do gabinetu.Wieeelka ulga!Co do cysty,dostalam tbletki anty ale tylko na 2msc,po czym powtarzamy usg i wtedy sie zobaczy,na razie staramy sie nic inwazyjnie nie robic.Co do guzka,musze isc na mammografie,byc moze to tylko kanalik zapchany,ale cos jest.Tyle.W razie problemow pojawic sie mam na e.r.,nawet jakbym zle zareagowala na tabsy,bo dostalam jakies,ktore moga zle oddzialowywyc z moja anemia,ale nie musza.Gin sie postaral,badania zrobil delikatne,dokladne i wszystko wyjasnil jak potrzeba.Szczerze powiedzial,ze trzeba byc pozytywnie nastawionym,ale niestety nie moze mi obiecac,ze bedzie wszystko ok.No to czekamy.Bedzie jak ma byc.Wiec prosze jeszcze o te &.
Leo dzis tez marudny,ale wiem ze to wina kupy.Dostal nowe jedzonko i pomidorka nie trawi.Na razie spi,wiec i ja sie klade.
&&& za Was potrzebujace,doczytalam,ale nie napisze kazdej oddzielnie.Trzymajcie sie!
*