reklama

Maj 2012

reklama
Klapsów nie... związanie? Może bym się skusiła - i na opaskę na oczy :) Gadżetów nie używamy, czasami tylko żel intymny. A urozmaicenia - pomagają zabić rutynę :) Nie mówię im nie, ale w granicach rozsądku :)
 
reklama
Kugela ja sie chyba do ciebie przeprowadze(w sesie miasta)....
Wypiscilam mojego dzisiaj na miasto w celu kupna jakiegos drzewa nie za wysokiego i nie mega drogiego coby nie bylo szkoda jak maly go oskubie.Po jakichs 2 godzinach przybyl ze swierkiem syberyjskim 2 metrowym za niecale bagatela 40 euro.Podobno tanszych nie bylo.
U mnie pomor chorobowy...Colin przywlokl z przedszkola kaszel a w konsekwencji angine ropna...Moj maz zaflancowany,ja juz pokasluje a Sarka znowu z katarem:wściekła/y: czyli kolejne 2 tygodnie bezsennych nocy!
Jak mnie wkurzaja matki ktore puszczaja podziebione dzieci do przedszkola...nosz za kudly bym wytarmosila.Bezmyslnosc ludzi mnie powala.Zastanawiam sie czy od stycznia dalej puszczac go tam...?
Ja sie staram izolowac moje chore dzieci a inni maja to gdzies...grunt ze maja dzieciaka z glowy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry