reklama

Maj 2012

No też mi się tak wydaje Piesczoszko - że tak jakby nic... A miało być niby przyjemniej... Do tej pory gdzieś się wala w szufladzie, w nocnej szafce maćka

kugela - ja też nie mam wibratora :) nikt mi nie kupił :P
 
reklama
Bym sie mogla wypowiedziec na temyt gadzetow ktore uzywalam w archaicznych czasach z poerwszym moim partnerem dosc pomyslowym czlowiekiem:)
Kulki to ciekawa sprawa ale dla bardziej wrazliwych.Na mnie nie zrobily wrazenia.
Wibratory jak najbardziej Si ...tylko po co jak mam mojego slubnego...niech sie stara jak cos chce :0)
 
ja wibrator dostałam więc nie miałam dylematu jaki wybrać:-) tzn do orgazmu łechtaczkowego to zdecydowanie się sprawdza :-pale do penetracji to już nie robi na mnie wrażenia:zawstydzona/y:
tą nakładkę też kiedyś próbowałam i tak samo uważam że jest beznadziejna
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry