reklama

Maj 2012

U nas po 23 się dopiero skończyło, ale Krzyś śpi od 21 - trochę z nami posiedział - były w końcu dwie prababcie, moi rodzice, teściowie... Dostał huśtawkę w prezencie, którą jest urzeczony :)

Katasza - zdrówka i ;* dla Uli.

Ciekawe jaka nocka przed nami :(

Dobranoc.
 
reklama
I jak wam Święta mijają? My zostajemy w domu ze względu na infekcję Młodej. Dzisiaj albo jutro odwiedzi nas jej Chrzestny a tak to święta w domu. Noc nie okazała się aż tak kiepska więc nie narzekam.

Życzę wszystkim miłego dalszego świętowania.
 
ta, pieszczoszka, spal od 19:30 a potem od 22 pobudka, do 23 spal w chuscie a potem cyrk z usypianiem do 1:30 :wściekła/y:

Kastasza - zdrowka dla Ulenki, troche niefartowanie chorowac w swieta ale mam nadzieje, ze i tak ma duzo frajdy z choinki, swiatelek i prezentow :tak:

My nic nie planujemy na te swiateczne dni. Wczorajsza goscine wredziolek zniosl dobrze, bo trzymalam sie reguly p.t. "max. 2 godziny intensywnych wrazen" i zaraz potem dalismy my odespac. Oliver, jak przewidywalismy, jest zafascynowany swiatelkami, wedruje do choinki wszelkimi sposobami i jest sfrustrowany, ze bombka sie wyslizguje i nie daje wziac do raczki, za konika nie pozwalamy ciagnac a lampki nie dajemy ugryzc :-) Swiateczna fotke wstawilam do galerii :-)
 
Witam
Ja nie specjalnie przepadam za świętami i bałam się że w tym roku się umęcze strasznie z moim diabłem tymbardziej że Zośka nienawidzi zimowych ciuchów, a w foteliku samochodowym ma miejsca na styk. Ale nie było tak tragicznie. Rano była u swojej prababci po której ma imię tylko z Miskiem i dali rade, potem grzecznie siedziała z nami przy wigilijnym obiedzie, a wieczorem grzecznie bawiła się w kojcu u moich rodziców. Wojna przy ubieraniu była i młoda poszła spać o północy ale wstała po 9 więc się wyspałam.
Wszyscy trafili idealnie z prezentami dla Zosi i mamy z nia dzisiaj spokój. Siedzi i rozkminia :-).
My też sylwestra spędzamy w domu i szczerze mówiąc nie żałuje jakos nie mam w tym roku ochoty na imprezowanie.
 
Witajcie, u nas Wigilia minęła spokojnie, Ninka była grzeczna, bo dobrze przed kolacją wigilijną pospała. Spać poszła koło 22, z nadmiaru wrażeń nie mogła usnąć. Teraz też już od dobrej godzinki śpi, razem z Tatą. Czekam na znajomych, bo mają wpaść na pogaduchy, koleżanka jest w ciąży i leciutko jej zazdroszczę :-D Gwiazdor przyniósł prezenty, a nie rózgi więc nie jest z nami tak źle.
A na Sylwka idziemy na bal, a mała ma dyżur u dziadków. To pierwszy bal odkąd jestesmy razem, zawsze były domówki :-D Chyba dorośliśmy.
 
reklama
Hej a u nas wigilia z atrakcjami mały z nadmiaru wrażeń i ludzi nie mógł zasnąć a był bardzo śpiący opłakał się i w końcu M zapalił auto i pojechał go przewiózł i zasnął :)
A my nigdzie na sylwka nie idziemy w domu z młodym go spędzimy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry