reklama

Maj 2012

Wpadłam zajrześ co u Was. U nas weekend fatalny. Jak Wam pisałam cały tydzień oboje byli chorzy i miałam nadzieję, że już powoli wychodzimy na prostą. Wczoraj dopołudnia babcia przyszła do dzieci, W był w pracy a ja pojechałam na zakupy. po powrocie Mateusz mówi, że go wszystko swędzi, oglądam a on w wielu miejscach ślady jak po parzeniu pokrzywą - juz 2 lata temu mieliśmy takie atrakcje przez co tydzień leżeliśmy w szpitalu (wtedy cały opuchł do tego). Przeaziłam się nie na żarty i pojechałam z nim na pomoc doraźną a tam skierowanie do szpitala. Pojechałalm do szpitala a oni mi go na oddział chcieli wziąść, na korytarz do tego bo oddział przepełniony i zakaz odwiedzin:szok:, nie zgodziłam się i wziełam go do domu. Przez całe popołudnie obdzwoniłam wzystkich pediatrów żeby ktoś przyjechał go do domu zobaczyć, niestety bez skutku. Wieczorem zaczął puchnąć i rozlało mu się to na całe ciało. Pojechałam znów na pomoc doraźną i dostał zastrzyk przeciwuczuleniowy, do tego miał prawie 40 stopni gorączki. Dziś rano przyjechała lekarka prywatnie, powiedziała, że dobrze że go na oddziale nie zostawiłam, przypisała leki, płyn do mycia i smarowania (ponoć ta wysypka strasznie swędzi), narazie niektóre plamy mu schodzą a pojawiają się nowe w innych miejscach. Trzymajcie &&& żeby mu ustąpiło i żeby ominęła nas wizyta na oddziale.
Z pozytywnych informacji - Oli w końcu wyszedł pierwszy ząbek a drugi się przebija:)

Idę spać bo rano do pracy a nie wiadomo jaka nocka będzie.
Azula, my też powoli kończymy (*)(*)
Dobrej nocy:)
 
reklama
Yolanta, właśnie się zastanawiałam jak Ty sobie radzisz z czuprynką Gabrysia. U nas jest masakra, do tej pory spinki były ok, ale teraz pcha je do buzi i się boję że je połknie, gumki to samo.

Dusia,&&&&&&&&&&&&&&

Właśnie chciałam odłożyć małą do łóżeczka po butli a ona sie obudziła i w łóżeczku zaczęła tupać nogą, usypiałam ją z 15 minut, przyszedł R. i zadzwoniła jego komórka bo się rozładowała, mała znów się obudziła, później mi spadł telefon, później R. kaszlał więc Mała wielkie oczy, dopiero teraz usnęła i położyłam ją w łóżeczku,opatuliłam kocykiem i położyłam obok moją koszulę, że niby z nią śpię. JA też uciekam spać! Dobranoc!
 
pieszczoszka - w DE tez sprawdzaja adopcje a sam proces adopcyjny jest kilkuetapowy: najpierw chodzi sie kilka razy z psem na spacer (wokol schroniska), potem dostaje psa na 2 tyg. probnie i dopiero potem mozna adoptowac a cala impreza kosztuje ok. 200 euro!!! Sama bylam swiadkiem jak jedna rodzine wyprawili z kwitkiem, bo nie nadawali sie do adopcji. Tym bardziej mnie zdziwilo, ze to polskie schronisko tak ochoczo nam wcisnelo nasza kudlata bez jakiejkolwiek weryfikacji (poza rozmowa) ;-)
W Waszym przypadku troche rozumiem obawy schroniska, bo psiak jest szczeniakiem i potrzebuje wiecej uwagi, siusia jeszcze po katach, Laura zas raczkuje... Moze mysla, ze latwiej byloby z ciut starszym psiakiem lub starsza Laura. Owszem, masz doswiadczenie z psami ale pracownicy i wolontariusze w schronisku widzieli juz tyle psich nieszczesc, ze sa ostrozni. A myslisz, ze to dobry pomysl, ze nowy piesek bylby podobny do Atosa? Rozni ludzie roznie znosza zalobe. Mnie serce kolkiem staje jak widze psa podobnego do naszego staruszka i nie dalabym rady aby nowy piesek mi go przypominal. Zdecydowalam sie wiec na calkowita odwrotnosc Cezarka ;-) Ale moze Tobie akurat bardziej do serca przypadl pies podobny do poprzednika. Trzymam kciuki, zeby sie Wam udalo dostac wymarzonego zwierzaka, na pewno bedzie mial u Was dobrze :tak:

Zdrowka dla chorowitkow!

Mnie lapie chyba jakas deprecha - ponad miesiac bez slonca i caly tydzien zapowiadaja u nas szaro-bury a ja marnie znosze brak swiatla slonecznego :hmm:
 
Suzi - wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :-) Ja sie zramolala jakas robie, bo ani rocznic ani urodzin nie chce mi sie obchodzic :-p

Azula - a ja bym mogla chyba choinke w tym roku wyjatkowo az do lata zostawic :tak:Wrecziolek ja uwielbia i co ja mu dam w zamian, jak ja zabiore? ;-)Podobnie jak u AS choinka jest u nas jednym z wazniejszych motywatorow do trenowania raczkowania :happy:


AS - gratuluje postepow Karolci :happy: Mam nadzieje, ze nowa szkola podpasuje Kubusiowi. Nie powinnas mu jednak mimo wszystko tlumaczyc, ze nie wolno bic ludzi, nawet jesli sam ma racje? :sorry:


Pieszczoszka - przepelnione schroniska a o Waszego wybranca bije sie kilka rodzin i w sumie pies nadal tkwi w schronisku? :eek: To coz to za cudo upatrzeliscie? Ja widzialam raz taka scenke w niemieckim schronisku, jak 2 rodziny chcialy labradora ale labradory teraz w modzie a niemieckie schroniska puste (kilkanascie psow na schronisko, w PL... kilkaset :no:) Nasza psiute schronisko (polskie) nam wciskalo rekami i nogami, nikt nas nie sprawdzal i nie wizytowal. Spisali z mojego dowodu, ze pies jedzie do Niemiec i byli przeszczesliwi, ze ktos ja zechcial (a w schronisku byla raptem 3 tygodnie), nawet pieniedzy od nas nie chcieli (ale i tak dalismy jako skladke na schronisko :tak:) ;-)
Kugela on ma cały czas tłumaczone ,ale z autystami tak jest .
On jak się uspokoi to wie doskonale ,że źle zrobił ,ale w momencie ataku niestety nie kontroluje emocji i tu tłumaczenia nic nie pomagają .:no:
W orzeczeniu ma wyraźnie napisane i podkreślone ,że trzeba unikać sytuacji dwuznacznych ,zapobiegać ewentualnym konfliktom i przewidywać jego zachowania by nie prowokować go i nie doprowadzać do wybuchów agresji .
Szkoła od pewnego czasu nie spełnia żadnego z tych punktów .:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Suzi składam Ci najlepsze życzenia :tak::tak:
Gratuluję dzieciaczkom nowych ząbków.
Trzymam kciuki za chorowitków .
I uciekam spać :-D:-D:-D
 
Hej dziewczyny. Zaglądam do Was przy śniadaniu bo mam chwilę zanim trzeba będzie do żłobka i pracy wychodzić. Noc bardzo przyzwoita, chociaż wylądowała ze mną w łóżku. Ale po karmieniu i wtyknięciu smoka odwróciła się na boczek i poszła spać więc jej nie przekładałam. Teraz się obudziła i woła do mnie "ej" :-)

Życzę wszystkim miłego dzionka i zdrówka dla chorowitków.
 
Witajcie ja tylko na chwilkę zameldować że żyjemy:-) U nas z nowości tylko tyle że młoda sama siedzi i z pozycji raczkowania sama sztywno siada:-)
Potrzebującym mocne kciuki, chorowitkom zdrówka, gratulacje za kolejne ząbki, raczkowania, pełzania i wogóle. Buziaki dla kolejnych miesięczniaków:-)
Wpadnę później na spokojnie:-)
Miłego i spokojnego dnia dziewczyny:-)
 
annte Ninka jest tak boska ,że napatrzeć się nie moge!! A zdjęcie z dwoma kucykami rewelka!!!
Nie moge się doczekać kiedy ja będe mogła robić takie Lali..


Laura spała wczoraj w dzień 5 h ( huśtawka czyni cuda ) :) poszła spać po 22 i wstała o 8:00 ( pobudek 3 )


kugela nie chce psa który nie przypomina Atoska.. zwyczajnie nie podobają mi sie inne..
Jakoś tylko takie rzucają mi sie w oczy.
 
reklama
Witajcie,
wczoraj kiepsko w dzien sie czulam,chociaz biore tabsy i @ lzejszy to jednak widac bylo,ze cos jest nie tak.Nie lubie byc tak nie do zycia calkowicie,i tak sie ograniczam ze wszystkim przez kregoslup,ale czuc sie slabo po prostu nie lubie i kropka.Dzis zaczelam diete,na razie schodze z ilosci i niektorych poroduktow,ze tak powiem "detox"organizmu robie,potem za pare dni jak sie poczuje lepiej po @ zaczne wlasciwa diete.Mam do zrzucenia min.5kg.Co ja bym dala za mozliwosc uprawiania sportu :-(
Co do dzieciaczkow,Leo przespal ladnie nocke.Kolacja o 18:30,zasnal po 20,wstal o 2 na jedzenie,potem o 6 na lyk herbatki i spal do 10 min temu.Teraz raczkuje to tu,to tam razem z siostra.Dzis jestem sama caly dzien w domu,trzeba wiec sie zorganizowac.Jutro idziemy sie dowiedziec(ok,ok S idzie) od kiedy V moze pojsc do przedszkola i co musimy ponownie zrobic.No i licze,ze niebawem znajdziemy jakies mieszkanie,bo naprawde nic na razie nie znalezlismy odpowiedniego,a nie mamy wygorowanych przemyslen.Cierpliwosci.
Milego dnia Majoweczki,zdrowia dla chorowitkow i potrzebujacych!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry