Zaglądam pokazać się, że żyję. Czasu brak bo kontrola w pracy się zbliża wielkimi krokami. Noc paskudna bo Młodej się katar przyplątał, ale rano i w ciągu dnia był spokój więc sama nie wiem co o tym myśleć.
Pieszczoszka- Ula śpi dalej bez poduszki nawet płaskiej, nawet jak śpi ze mną to staram się położyć ją niżej. Tym bardziej, że ona lubi spać na brzuchu i często się w nocy właśnie tak układa.
Kilolek i inne z chorymi maluchami- dużo zdrówka wam życzę. Jakieś nowe wieści od Suzi?
Przyznaję bez bicia, że nie pamiętam co jeszcze i której chciałam odpisać ale myślę o Was wszystkich.