• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2012

Ja w poniedziałek wybieram się do lekarza - skończyłam antybiotyk, kaszel został, stan podgorączkowy - masakra :confused2::confused2: dawno mnie już tak długo nie trzymało :wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
anik - a Krzys juz jest z Wami czy tylko go odwiedzilas? Jak zareagowal na Ciebie po tak dlugim niewidzeniu - jakby nigdy nic czy jednak jakos szczegolnie?
 
kilolek tu masz o krztuścu
Kto częściej choruje: dzieci czy dorośli? Od czego to zależy?
Równie często chorują dzieci jak i dorośli, którzy nigdy wcześniej nie chorowali, lub utracili odporność, mimo szczepień wykonanych w dzieciństwie.

Krztusiec / koklusz | Ochoroba.pl

azula a tu masz info o rotawirusie

Szczepionki na rotawirusy chronią przed zakażeniem wywołanym przez najczęściej występujące szczepy rotawirusa występującego w Europie. Szczepionka nie daje całkowitej odporności. Chroni dziecko do 3. roku życia, czyli do czasu kiedy zarażenie jest najbardziej niebezpieczne. Szczepionka ta może być podawana z większością szczepionek dla niemowląt.
Rotawirusy - wszystko o szczepionce na rotawirusy - Niemowlę - dlarodzinki.pl

Moja mała padła po 9 i śpi do tej pory ,normalnie jestem w szoku :szok::szok::szok:


 
As ja to wiem. Wierz mi teorię krztuśca zgłębiłam dokladnie. Każdy może zachorować ale to nie o to w tym chodzi kto zachoruje a kto nie tylko o to, że szczepienia nie sa zalecane dla dobra jednostki. Nie ma sensu szczepienie czesci populacji.
 
As ja to wiem. Wierz mi teorię krztuśca zgłębiłam dokladnie. Każdy może zachorować ale to nie o to w tym chodzi kto zachoruje a kto nie tylko o to, że szczepienia nie sa zalecane dla dobra jednostki. Nie ma sensu szczepienie czesci populacji.
Kilkanaście lat temu jeszcze kiedy nie było mody "na nieszczepienie" wyszczepialność była 99% ,a jednak zachorowania były .
U nas w rodzinie były 3 przypadki krztuśca u dzieci szczepionych ,więc ja nie widzę sensu szczepienia .
Dziewczynka w wieku lat kilkunastu ,leczona przez lekarza ponad pół roku na kaszel i w końcu lekarz zdecydował ,że trzeba zrobić badania ,bo on nie wie co to jest :szok::szok:
Z badan wyszło ,że to krztusiec .
Lekarz powiedział .
No tak ,to zwykły krztusiec ,niegroźny ,bo do tej pory nic się nie działo ,damy odpowiedni antybiotyk i po krzyku .:eek::eek::eek:
No tak też można ,bo czemu nie?

Przypadek mojego chrześniaka opisywałam niedawno

3 osobą była moja kilkuletnia Klaudia .
Szczepiona i u niej w klasie dzieci też ,a jednak sporo zachorowało na to badziewie .
Nikt wówczas problemu z tego nie robił .:no:
Ot choroba jak każda inna wieku dziecięcego .Zdarza się .
Dostała antybiotyk i przeszło .
Ale wtedy nie było szału w mediach i nikt o tym nie mówił,pisał ,bo to było normalne .
Cóż dzieci chorują i już .
Niestety media z igły robią widły ,a koncerny farmaceutyczne tylko na to czekają ,by móc wykorzystać w odpowiedniej chwili .
Okazuje się ,że na wszystkim można zrobić biznes ,a zwłaszcza na zdrowiu ,bo na tym się raczej nie oszczędza ...
do tego dochodzi hasło:
Reklama dźwignią handlu - i biznes się kręci

Tak samo jak meningokowe zapalenie opon .
Klaudia miała w wieku 4 miesięcy .Razem z nią leżało jeszcze 10 dzieci .
Przeżyło czworo z tej jedenastki .:sorry:
Nikt się wtedy nie przejmował ,że 1 szpital ,a tyle zachorowań .
Nikt poza lekarzami o tym nie wiedział ,bo nie było takiej potrzeby .
media nie sępiły na ludzkiej krzywdzie i nie szukały nigdzie sensacji
Teraz to byłaby już epidemia i szczepienia gdzie się da i wszystkich dookoła ....
Taka jest rzeczywistość z mojego doświadczenia .

A ja mam problem .
Kuba połknął kulkę od geomag i płacze ,że go brzuch boli .
Zastanawiam się ,czy brzuch go boli z nerwów ,bo jest mocno zestresowany zaistniałą sytuacją
Czy boli go od tej połkniętej kulki :sorry::eek:
W razie czego trzeba będzie jechać do szpitala niech to sprawdzą ,no bo co innego?
pomysłów brak :sorry::sorry::sorry:
 
kilolek - nie gniewaj sie ale ja tu nie widze logiki. Jezeli wierzysz, ze szczepienia chronia to powinno Ci byc rybka czy inni sa chorzy czy zdrowi, zaszczepieni czy nie - skoro Ty jestes "chroniona szczepionka" ;-) Coz to za cud-szczepionka, ktora nic nie daje przy zetknieciu sie z pierwszym lepszym chorym :sorry:
 
Dzień dobry Paniom. Witam po nocy cycowego wisielca, kręcenia i wiercenia. Wyspana raczej nie jestem i do tego coś mnie głowa pobolewa. No ale cóż dzień trzeba zacząć. Na dzisiejszy dzień planów brak. Chciałam z Młodą na cmentarz skoczyć do jej dziadków ale pogoda fatalna więc odpuszczę.

Jutro wracam do pracy po 2 tygodniowej przerwie i z jednej strony się cieszę a z drugiej jakoś tak się znowu rozleniwiłam. No ale co zrobić. Trzeba się będzie ogarnąć i tyle.

As- co do połkniętej kulki, to wydaje mi się, że jeśli była tylko jedna to raczej ból jest na tle stresowym. Jeśli było więcej to już gorsza sprawa bo jak rozumiem kulka to magnes. Mam nadzieję, że już po problemie.

W kwestii szczepień to chyba nic mądrego nie napiszę. Rozumiem zarówno zwolenników jak i przeciwników i uważam, że każdy podejmuje decyzję w zgodzie z własnym sumieniem i dla dobra swojego dziecka.

Co do mini- urodzin to przyznaję bez bicia, że częściej nie pamiętam niż pamiętam. O Uli też nie zawsze ktoś pamięta (chyba częściej jest niezauważona) ale jakoś nie widzę w tym problemu.

Życzę wszystkim miłej niedzieli i uciekam poszukać jakiegoś śniadanka. Buziaki.
 
Azula - dyskusje o szczepieniach uwazam za bezzasadna, bo kazda juz w ciaży temat przerobila i ciezko teraz kogos przekonywać - a o tym co ja robie i dlaczego nikomu tlumaczyć sie nie musze, chyba jeszcze. Ot i dlatego nie chcę wchodzic w temat.
 
reklama
szczepienia - wiele bym chciała napisać, ale nie mam czasu... gorączka dalej, okazuje się, że to znowu jakieś przeziebienie, bo dusimy się wszyscy poza Hanią, ale i ona zacznie, jestem tego pewna. mieliśmy 3 tygodnie spokoju.. :wściekła/y:

As - wybacz, ale nawet nie wem gdzie jest mój tel. widziałam go ostatnio wczoraj jak Bartek się nim bawił kiedy robiłam Nutce mlesio.

Annte - ja nie składam już życzeń miniurodzinowych, dla mnie to traci sens, życzeniami będziemy się zasypywać za 3 miesiące:D każdej miesięcznicę widzę i myślę - kurcze Laura i Leo już tacy duzi, Karolcia też, albo Oliwka - jedna z młodszych, a nie powiedziałabym bo goni dzieciaczki starsze niemal o miesiąc:) muszę te moje szalone myśli przelwać na forum na dowód, że jednak ma to znaczenie, choć wg mnie nie życzeniowe:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry