As - Ty wiesz
andav - b. mnie cieszy poprawa.
Fiore - i dobrze zrobiłaś, jeśli jest niepewny to lepiej się dowiedzieć teraz niż po przeprowadzce lub któregoś pięknego dnia, że macie się wynieść. on też będzie wiedział, że nie może z Wami pogrywać, jesteście poważnymi ludźmi, którzy nie dadzą sobie wcisnąć kitu.
nie denerwuj się Kochanie, będzie dobrze - inaczej być nie może.
za Leo trzymam gorące kciuki, bo może jednak uda się uniknąć ostrzejszego chorowania, Leo jest silnym mężczyzną

dobrze, że masz Bellę, bo inaczej byś się nudziła
Bartiś wybawił się na zabawie, zgubił oczywiście gwizdek (czyt. ktoś mu ukradł, bo zostawił go w czapce na ławce) i objechaliśmy chyba z 15 sklepów żeby go odkupić, umordowałam się, nabiegałam, nadenerwowałam i po co? w sklepie babka pokiwała głową na moje oświadczenie, że bez gwizdka i tyle. po południowej drzemce głowa mi pęka, idę zaraz spać, jak tylko dzieci dadzą się położyć..
A! Nuta niby trzyma się nieźle, ale zaczyna mi brać Bartka - 37,4, kaszel, katar i osłabienie, jutro pewnie zostanie w domu - pochodził 2 tygodnie.. ja się wybieram do lekarza, muszę z nim pogadać o moich poprzednich miesiączkach, odebrać wynik cytologii i się zaplastrować, bo stracha mam niezłego.