Witajcie

moj nieobchodzacy walentynek maz, najpierw zniknal na caluski dzien, bo jeszcze pomagal przyjaciolom montowac drzwi, a potem wrocil po 22 z piekna kartka I prezentem iscie romantycznym: dostalam nowego laptopa!!!!!

Ten moj staruszek ledwo zipie, ale jakos dziala, a teraz musze sie na nowo uczyc, bo o ile z systemow xp na win7 przeszlam plynnie, to win8 jakis dziwny jest

Ale maszynka bajer. Monitor mozna odpiac od klawiatury i wowwczas jest jak duzy ipad

Monitor oczywiscie dotykowy. Duzo czasu zejdzie zanim doprowadze go do stanu uzywalnosci, zainstaluje programy i obczaje calosc. No ale w koncu nie takie rzeczy sie robilo. Enter nie chce mi przeskoczyc do nowej linii... wiec w tym akapicie wszystkie smutne, zmeczone, radosne sciskam serdecznie. I poki Robert jeszcze je poogladam laptopa. Wczoraj zaczal sie duzo szybciej przemieszczac, zarobil tez wielkiego guza skaczac na glowke z lozka... ale mialam stresa, dzieki Bogu na guzie sie skonczylo, po czym zaczal jeszcze szybciej lazic. To jeszcze nie jest poprawne raczkowanie, ale juz sie boje, bo bedzie, jak zalapie, ze mozna poruszac sie duzo szybciej niz teraz!