dusia80
Fanka BB :)
A u mnie pecha ciag dalszy, wyobraźcie sobie, że tam gdzie W wczoraj był w pracy niby do pomocy zaproponowali mu umowę na czas próbny do końca roku i skierowali na badania wstępne, które miał zrobić dziś a potem na 14 jechać do nich do pracy. Ucieszyłl się mimo, że finansowo sporo mniej niż miał do tej pory, tym bardziej, że szef wiedział, że we wtorek ma iść na dzień próbny do innej firmy i się na to zgodził. Dobre humory niestety już nas opuściły - okazało sie, na badaniach, że W ma zapalenie oskrzeli (od jakiegoś czasu chodzi z kaszlem ale do lekarza nie szedł) i nie dostanie zdolności, szef jak się o tym dowiedział to mu podziękował bo robote to on ma teraz i nie ma czasu czekać. Pojechał do lekarza rodzinnego, okazalo się, że faktycznie dobrze nie jest, dostał L4 do poniedzialku - tak ubłagał bo mu chciał dać na dłużej ale nie mógłby wtedy iść na dzień próbny do tej drugiej firmy ale obawiam się,że nawet jakby go tam chcieli to żaden lekarz mu zdolności nie podpisze. Powiem Wam, że mam już dośc, nie wspomne już o W - dolina na maksa. Przepraszam, że tak chaotycznie ale to efekt dzisiejszych emocji...
A praca się w końcu znajdzie może tam miał nie pracować.Ja uważam ,że nic nie dzieje się przypadkiem.Czasem coś wydaje się czymś złym ,a potem okazuje się,że jednak miało to być właśnie tak.Trzymam && przede wszystkim za zdrowie ,a jak będzie zdrowie to i praca będzie