reklama

Maj 2012

Uuu to wspolczuje cisnienia. Ja w ciazy z Mikolajem mialam, ale dopiero po 32 tygodniu, A z Marcelem ledwo osiagalam 90/60 i gin sie smial ze wszystkiego sie spodziewal ale nie tego. no i tarczycy tez nie zazdroszcze. he he moze Cie za to cukrzyca ominie:)
I termin masz fajny;) 17 to jedna z moich ulubionych liczb:) tylko kurcze cale lato bedziesz musiala z duzym brzuszkiem smigac... No ale jakby nie bylo to warto:)
 
reklama
Uuu to wspolczuje cisnienia. Ja w ciazy z Mikolajem mialam, ale dopiero po 32 tygodniu, A z Marcelem ledwo osiagalam 90/60 i gin sie smial ze wszystkiego sie spodziewal ale nie tego. no i tarczycy tez nie zazdroszcze. he he moze Cie za to cukrzyca ominie:)
I termin masz fajny;) 17 to jedna z moich ulubionych liczb:) tylko kurcze cale lato bedziesz musiala z duzym brzuszkiem smigac... No ale jakby nie bylo to warto:)

Pewnie, że warto :D ale jak będzie tak upalne jak poprzednio to będę chyba jak wieloryb w basenie siedzieć całymi dniami :D
 
Anik Krzysiu na pewno da radę :)
A jak sobie z sennością radzisz? Czy na razie cię omija? Ja w pierwszej ciąży jak wracałam z pracy i zjadłam obiad to momentalnie zasypiałam, mąż mnie wieczorem budził żeby się w piżamę przebrała ;) więc mykałam pod prysznic i dalej spać :) W drugiej już tak dobrze nie miałam bo Ula już drzemek nie miała to i ja nie mogłam się położyć.

Paulinka- może nie będzie tak źle- u nas śnieg trzeci tydzień więc jest szansa, że do wiosny roczny limit dni śnieżnych zostanie wyczerpany :D
 
Anik Krzysiu na pewno da radę :)
A jak sobie z sennością radzisz? Czy na razie cię omija? Ja w pierwszej ciąży jak wracałam z pracy i zjadłam obiad to momentalnie zasypiałam, mąż mnie wieczorem budził żeby się w piżamę przebrała ;) więc mykałam pod prysznic i dalej spać :) W drugiej już tak dobrze nie miałam bo Ula już drzemek nie miała to i ja nie mogłam się położyć.

Paulinka- może nie będzie tak źle- u nas śnieg trzeci tydzień więc jest szansa, że do wiosny roczny limit dni śnieżnych zostanie wyczerpany :D

No właśnie jest ciężko. Bo spa mi się chce bardzo a Krzyś tez nie śpi. Czasami włączę mu bajki i przysne ale to nie to samo. Spalabym non stop ;)

Dziadkowie juz wiedzą. Mega radocha ;)
 
O to super:) Mieli radoche akurat na swoje swieto:):):) chyba lepszego prezentu by nie mogli dostac:)
Krzys na pewno pieknie wystapi:)
Ja w pierwszej ciazy senna bylam, ale nie jakos bardzo. Jedna drzemke w ciagu dnia ucinalam sobie i to nie za dluga. A w drugiej nie bylo mowy o spaniu, bo w dzien jak zmienialam pozycje na lezaca to zaraz wymiotowalam, wiec nie dalo rady. W sumie w nocy tez mnie wymioty budzily....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry