• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

witam wieczornie
oj i pieszczoszka chyba się obraziła.
Wczesniej nie wypowaiadałam się na ten temat bo to w końcu jej sprawa co robi i jak , ale zdażały się sytuacje ,że panikowałaś , bałaś sie chyba chodziło o początkowe ruchy dziecka , radziłysmy abys jechała na IP robiłas po swojemu , ogólnie można bylo cię odebrac jako osobę panikującą , wiadomo pierwsze dziecko , itd....teraz gdzie powinnaś się bać wszystkie dziewczyny ci mówią ,że to ważne badanie od wyniku zależy zdrowie dziecka nie bałaś się ani chwili , zawierzyłas lekarzowi OK to jest rozsadne , tylko w sytuacji naprawde stresowej dla ciebie radziłas sie Nas a nie lekarza ...

Co do kasy ok rozumiem możesz nie mieć , tylko,że to badanie nie jest drogie a z tego co pamiętam ostanio się pytałaś czy radzimy ci opłacić cesarke? a ona chyba nie kosztuje ok 20 zł tak jak to badanie ???

Sorki jesli cię uraziłam albo kogokolwiek ale musiałam powiedzieć co pomyślałam , nie wydaję mi się żeby ktoś chciał ci tu żle doradzić przecież wszystkie jesteśmy w takiej samej sytuacji , dziewczyny ci dobrze radziły bo wydaję mi sie ,że jednak martiwmy się o siebie nawzajem

dobrej nocy

Patina zgadzam się z tobą całkowicie.Ostre ale szczere i prawdziwe, napisałaś dokładnie to co myślę.
Dobranoc.
 
reklama
no z tą ocieżałościa to już też mam problem:no: i myślę co będzie dalej ale jak w sumie już tyle przeleciało to te 3 miesiące to już końcówka
najgorsze te ubieranie swetry, kurtka ,szaliki itd , bedzie cieplej bedzie lepiej , przynajmniej buty zakladac, bo już mam problem się schylać :szok:
 
jedno badanie a tyle zamieszania wywołało....:baffled: pieszczoszka nie masz się co gniewać nikt tu nie chce Cię denerwować itd tylko pomóc i doradzić:tak: S tak zaplanował jutrzejszy dzień że pójdzie rano ze mną na tą glukoze:-) cieszę się że te 3 godz nie będę siedzieć sama. Trzymajcie kciuki żebym wytrwała:baffled: cytrynka już uszykowana:tak:
 
Patina, najgorsze wlasnie to ubieranie sie teraz, kurtki kozaki itp, masakra jakas :) ale wyczytalam ze jeszcze niecale 2 tygodnie i ma byc 9 stopni na plusie w dzien, oby!!! ;)
Martusia, bedzie dobrze!
 
ja dzisiaj słyszlam, ze jesczez 3 tygodnie takiej zimy.
Też nie wyrabiam z tymi ciuchami, znaim poubieram towarzystwo to jestem wykonczona
 
Wracając do pieszczoszki .
Pieszczoszka zgadzam się z dziewczynami.
Zastanawiasz się nad płatną cesarką ,a szkoda Ci 20 zł ...
Ale pomijając ten fakt ..
Mam wrażenie ,ze to nie chodzi o pieniądze .
Wydaje mi się ,że się boisz ,tylko zastanawiam się czego ?
Czy chodzi o to ,że ciężko wypić glukozę ?
Czy może o to ,że to 2 lub 3 wkłucia?
Czy może 3 opcja -że wynik może być nieprawidłowy i będziesz musiała przejść na dietę ...:baffled::baffled::baffled:
Już sama nie wiem co o tym myśleć ...
Wcale Cię nie potępiam ,a jedynie próbuję namówić na bardzo ważne badanie .:tak::tak:
 
Dzień dobry:) No to widzę, że jestem dziś pierwsza. Wyprawiłam W do pracy na 6 i już się nie kładłam, zaraz budzę Mateuszka, zawoże go do przedszkola i jadę do sądu. Jak tak latam od rana w poniedziałek to pewnie cały tydzień taki będzie, hi,hi. Oj chyba dobry humor dzisiaj mam:tak:, oby tak dalej.

Tym co będą dziś piły glukozę życzę powodzenia - jest to do przeżycia:)

Żaneta, życzę wytrwałości i cierpliwości - przed nami też to ciężkie zadanie ale dopiero jak W upora się z góra - będę wtedy korzystała z Twojego doświadczenia:-)

As, mam nadzieję, że skurcze się wyciszyły?

Miłego dnia, Kochane:)
 
Dzień dobry :)
Ja się właśnie nastrajam na glukozowy poranek. Książka naszykowana, słuchawki do telefonu też no i oczywiście cytrynka. W do pracy a ja do laboratorium. Ach i jeszcze jakieś jedzonko muszę sobie naszykować, co by zjeść zaraz po drugim pobraniu bo inaczej do domu nie dojdę a to tylko 10 minut spaceru.
Miłego dzionka wszystkim życzę. Odezwę się po badaniu.
 
reklama
Dzien dobry i powodzenia komu trzeba :) Ja jeszcze pare minut i zmykam do domu. Dzis dzien jakos szybko minal. Rano maz nie mogl mnie dobudzic! Po sobotniej nocce... W dzien w niedziele nie spalam w ogole, ale jak padlam jakos po 20, to dopiero, jak maz naslal na mnie psa i kazal mnie lizac po twarzy, to sie obudzilam - byla 8:37! Szybka akcja poranna i o 9:05 bylam w pracy. Cudownie jest mieszkac tak blisko :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry