Witajcie Kochane!
1)Gratuluje udanych wizyt.
2)Przykro mi,ze tak Wam doskwieraja rozne bolesci :-(
3) Z powodu brzydkiej pogody u Was tez mi przykro.
U nas na razie bez zmian.Jestem ciut zywsza i mam ciut mniej skurczy,ale za to Leo jednak nie daje mi za duzo odpoczac-lobuziak jeden hehehe;-)W "prawych" zebrach,czuje jakby mi ktos wlozyl igle i ciagle ja dociskal,bol chwilami jest nieznosny...podobny do zlamanego zebra,ale to juz przerabialam i w pierwszej ciazy,wiec jest ok,tym sie nie martwie.Kazdy dzien to wieksze nadzieje.
V dostala dzis lozeczko od Tatusia z Ikea,jutro bedzie montowac.Jestem ciekawa jak zareaguje na brak barierki,bo szczerze wydaje mi sie,ze przy jej niespokojnym spaniu,to pewnie nie raz wyladuje na ziemi...na dywanie

No i robi out do oddzielnego pokoju,ale to dopiero pod koniec tygodnia.
Pogoda u nas przesliczna choc dzis bylo chlodniej na dworzu niz w poprzednich dniach,od jutra ponoc ma byc ok.20'C...zobaczymy.Najwazniejsze,zeby sloneczko bylo i bedzie dobrze.
Milych snow Majoweczki i mniejszych dolegliwosci :*