elvie3
Fanka BB :)
Mam chwilkę, więc wpadłam Was poczytać a tu taki gorący temat:-)
Pamiętam, że jak zaszłam w pierwszą ciążę to towarzyszyły mi podobne obawy do Waszych, pracowałam wówczas w Niemczech, uczyłam salsy i organizowałam pracę innym. Ciąża totalnie pokrzyżowała mi plany i mimo, że mój M. od początku się cieszył i mnie uspokajał to ja byłam pełna obaw o układanie sobie świata na nowo w Polsce.
Pamiętam jak po porodzie zostałam sam na sam z maleńką Lenką i ona tak ufnie na mnie patrzyła, tak dzielnie ssała pierś i taka się czuła przy mnie bezpieczna.. Niesamowite uczucie..
Wraz z pojawieniem się dziecka na świecie wszystkie obawy znikają. Możecie mi wierzyć na słowo albo poczekać do maja;-)
Pamiętam, że jak zaszłam w pierwszą ciążę to towarzyszyły mi podobne obawy do Waszych, pracowałam wówczas w Niemczech, uczyłam salsy i organizowałam pracę innym. Ciąża totalnie pokrzyżowała mi plany i mimo, że mój M. od początku się cieszył i mnie uspokajał to ja byłam pełna obaw o układanie sobie świata na nowo w Polsce.
Pamiętam jak po porodzie zostałam sam na sam z maleńką Lenką i ona tak ufnie na mnie patrzyła, tak dzielnie ssała pierś i taka się czuła przy mnie bezpieczna.. Niesamowite uczucie..
Wraz z pojawieniem się dziecka na świecie wszystkie obawy znikają. Możecie mi wierzyć na słowo albo poczekać do maja;-)
.
Szybko nam poszło, nie czekaliśmy długo ale bardzo się cieszyłam. Potem zaczęły się obawy, czy dam radę skoro nawet nie wiem jak wygląda pielucha, brzydzę sie śliny etc. Ale wiem, że swoim jest inaczej i już nie mogę się doczekać