reklama

Maj 2013 :):)

Kartagina, ale spaghetti to rodzaj MAKARONU, nie sos, o to mi chodzi, babolkuuuuuuuu! :-p :-D :-) Tak, tak, czepiam się, ale mam bzika na punkcie nazw :-D Ale nie martw się, bo i tak Cię uwielbiam, nawet jeśli mylisz rodzaje makaronu :-D
 
reklama
Kartagina szkoda, że nie możesz sobie pożyczyć...
Może zostaw nr tel którejś z nas, żebyśmy miały kontakt.

Ja wiem, że wrócisz w 2-paku jeszcze :tak:
 
Kartagina - życzę Ci żeby pobyt w szpitalu szybko minął i żebyś wróciła do nas w dwupaku :)

Nanu - ja też po 1h miałam wynik 139 (tylko ja 75 ml glukozy miałam). Lekarz powiedział, że OK.

Ja dzisiaj zjadłam 7 pączków :szok::szok::szok: Na obiad zjadłam tylko 2 pomidory zamiast tego.... Ale czuję się jak hipopotam :no:
 
a która chce mój telefon??:-):-)

córcia mi pół torby swoich zabawek spakowała- żebym o niej pamiętała w szpitalu:)
tak się nakręciłam że zaczynam się bać że mnie zostawią na 2 miesiące...


citrus nie rozumiem, przecież sosy też są spaghetti! bolognese itp. a kokardki to kokardki..:-D
 
Kokardki to farfalle, spaghetti to te długie, co się do sosu bolońskiego daje :-) A to, jak sobie nazywają producenci te sosy, to ludzi w błąd wprowadzają :-p
 
ja tez mówie spaghetii na takie danie z kokardkami czy innym typem makaronu już mi tak w krew weszło haha

Kartagina
trzymaj sie dzielnie i mocno zaciskaj nogi :) bedzie dobrze
 
Hej dziewczyny ja juz po wizycie(cala w strachu) okazało sie ze te pomiary 1,74cm albo 1,58 które sa na wypisie dodaje sie do siebie i wychodzi ze szyjka miała ponad 3cm jak wychodziłam ze szpitala dzisiaj lekarz zmierzył i tez miała około 3cm nie wiem jak to mozliwe ze jak trafilam do szpitala lekarz zmierzył szyjke na 2,5cm ale z tego co dopytalam lekarza powiedział ze kazdy lekarz inaczej mierzy i sa granice błedu dziwne to troche ze jeden lekarz mierzy i szyjka ma 2,5cm a drugi mierzy i ma 3cm. Mam cały czas lezec i teraz bede miała co 2 tyg kontrolowana szyjke bo lekarz powiedział ze te 3cm to mało i jeszcze jak u mnie dochodzą te twardnienia ciagle to nie wyglada za dobrze, mam cały czas lezez brac leki ( no spa, magnez, luteina) i gdyby twardnienia były coraz silniejsze albo co 3min. mam jechac do szpitala. Teraz kazdy dzien bedzie dla mnie w strachu bo te twardnienia mam coraz czestsze i silniejsze :( lekarz mówi ze nie powinny wystepowac a na pewno nie tak czesto jak u mnie :( jutro jade na glukoze i mam zrobic jeszcze crp czy nie mam jakiegos stanu zapalnego który powoduje te twardnienia. Kurcze a myslalam ze tak ,,lekko,, minie mi ta ciąża a tu same problemy :( mam nadzieje, ze dotrwam chociaz do 35tyg lekarz mówił ze płucka sa juz wtedy rozwiniete u dziecka i oby dotrwac chociaz do tego 35tyg. Dziewczyny czy któras z Was ma takie problem z twardnieniami brzucha tak częstymi czy tylko ja sie z tym męcze? lekarz zalecił jeszcze magnesin 500. Musze nadrobic co napisałyscie:) a pytałam jeszcze czy szyjka moze sie wydłuzyc to usłyszałam ze nie moze, takze co lekarz to inna opinia.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry