sembonzakura
Fanka BB :)
Sil_89 chyba będe żyła, skoro dwóch lekarzy badało mnie i oboje uważają że to normalne że mam kawałek drewna zamiast prawej dłoni to widocznie tak jest. Każdy ma jakieś cosie w trakcie ciąży, ja nie wymiotowałam, w sumie żadnych innych problemów nie było więc widać muszę ręką odcierpieć. Jedyne co doktorka mi kazała to się oszczędzać, nie wykonywać żadnych cięższych prac domowych, w pracy siedzieć raczej niż stać przez ostatnie trzy tygodnie i ogólnie 'take it easy' ...
Najważniejsze że Larcik ma się dobrze, uparcie głową w dół siedzi a serducho bije jak ta lala
A ja mogę przecierpieć, wszystko dla niej.
Najważniejsze że Larcik ma się dobrze, uparcie głową w dół siedzi a serducho bije jak ta lala
W kazdym razie ledwie lazilam(raczej powloczywszy...) i mialam wrazenie jakby na maksa scierpla.Prawie w ogole jej nie czulam jak na nia stawalam...Smieszne,ze o tym zapomnialam.Ale to swiadczy o tym,ze te male szczescia pozniej wszystko nam wynagradzaja.I zapominamy o wszystkich dolegliwosciach!
Wystarczylo przetrwac do 12:00 i juz z gorki.I nawet spac mi sie chce dla odmiany.Pewnie po melisie jablkowej ;-) I mam zamiar z tego skorzystac-dla odmiany.Moj maz teraz tez nocami pracuje i mnie sie bardzo zle spi w te tygodnie!Ja nie moglabym miec zwiazku na odleglosc.Bo ja taka przytulanka jestem...Nawet bez ciazy!