reklama

Maj 2013 :):)

POWTARZAM WIADOMOŚĆ MOJĄ SPRZED PIĘCIU SEKUND:

Kartagina żyje, jej mężowisław zabrał internety ze sobą do pracy i zostawił nasze słoneczko bez dostępu do świata
laugh.gif
 
reklama
Zapo od jutra to się mi dopiero zacznie :D Mama przylatuje :D

dostałam jednego z moich nagłych ataków tęsknoty za Polską. Jakoś ktoś wrzucił na FB zdjęcie z mojego osiedla gdzie mieszkałam przed emigracją no i później już ciężarny mózg zaczął sobie przypominać wszystko w grubo wyidealizowanej formie. Stwierdziłam że nawet tęsknie za zapachem w windzie i komarami. Kurde siedzę tu juz kilka lat a nadal potrafie się rozmazać nad jakimś wspomnieniem, choć sama nie wiem czy to bardziej z tęsknoty do ojczyzny czy do beztroskich lat jakie tam spędziłam.
 
Ostatnia edycja:
Witam sie i ja!!! Aleeee sniegu napadało :szok: !!!! Ja ruchów też nie liczę a mała sie rusza bardzo często i intensywnie, także myślę ze nie ma potrzeby.

citrus kciuki za wizytę i za szyjkę. Dobrze , że u kartaginy wszystko w porzadku!!!
nanu zazdroszczę takiej pobudki i gratuluje tej "2" z przodu:)
noirel, hahahaha ten Twój R jak zwykle z tymi tekstami mnie rozwala. I nie stresuj sie tak, 17 marca już za 2 dni:)
nia wiem ze sie nie da przewidziec i wlasnie to jest najgorsze:/ Co bedzie to bedzie, zobaczymy!!!
sembo wiem co to znaczy bo do niedawno też szalałam prawie codziennie z porzadkami i wieczorami ledwo sie ruszalam a ostatnio u mnie zero energii i sily na cokolwiek ( chyba przez moje niskie cisnienie) więc porzadki ograniczam do minimum:/
A no i suuuper, ze to juz ostatni dzien w pracy dzisiaj i nie zamartwiaj sie tym jak to bedzie tylko sie ciesz i wypoczywaj ile sie da:)
natalia hahahah dobre, ale faceci mają pomysły:-D

Idę śniadanko robić:)
 
dobrze,że u kartaginy wszystko ok:)

właśnie pożarłam dwa ostatnie kiwi!

a nie chce mi się nawet pod prysznic iść, takiego mam lenia po wczoraj....

S właśnie pojechał do pracy. Być może czeka nas wyjazd do Nysy dziś.... S wynajmuje tam studentom mieszkanie i z jednym jest wieczny mega imprezowy problem, sąsiedzi się skarżą i dzwonią, a dziś jeszcze współlokator z drugiego pokoju napisał błagalnego maila że tak nie da się żyć i czy S mógłby coś zrobić.... Tak więc trzeba wypowiedzieć umowę, S zawziął się ze osobiście.... Jeśli jego siostra i szwagier nigdzie nie wyjechali to się z nim przejadę, jutro rano wrócimy.... No nic - czekam na info póki co!
i może bym jakieś śniadanie w końcu zjadła?:P
 
sembo-ale przynajmniej odpoczniesz od pracy

citrus-&&&&&&&&& za wizyte

Witam sie piątkowo :)

a ja wczoraj umylam okna. Troche to trwalo, bo trzeba z przerwami (chociaz tych okien tylko kilka). A przez okno patrze...sniegnie pada, ale za to wiatrrrr...
Probuje zaplanowac cos na Swieta, ale nie wiem czy to ma sens, bo nie wiem czy doczekam. Z drugiej strony nie moge zostawiac wszystkiego na ostatnia chwilke.

Milego dnia


Aha, ja ruchow nawet nie licze, bo w moim brzuchu caly czas sie cos dzieje...albo oboje wariuja, albo na zmiane...ech
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry