Cześć dziewczyny
wczoraj miałam prawie cały dzień problem z internetem...ale dziś działa
noirel wspólczuje Ci bardzo z tym mieszkaniem
eklerkaa zdrowiej, zdrowiej. Z tymi tygodniami tez tak mam. Trafiłam do szpitala w 30. W sumie uradowana, że udało się donosić...a poza tym 30 to już tak dla mnie ostatni zakręt niż 28 czy 29. Lepiej brzmi....a lekarka mi mówi, ze to jeszcze nie 30. No i klops
Mój lekarz też mi pisze, że 33 choć poprawnie jeszcze jest 32 i kilka dni. Ale jakoś tak mi się lepiej robi jak już widzę kolejny tydzień więcej
citrus nie smuć się

Choć płacz czasem pomaga. Dziś też mam dziwny dzień, bo wstałam rano i czuje się podminowana...nawet nie wiem czemu. Nic się nie stało, ale mam wrażenie, że siedze na bombie. Może to hormony a może ta śnieżna pogoda
Poza tym kilogramy zrzucisz....zobaczysz. Ja nie mieszcze się w żadną kurtke, dlatego niech już będzie cieplutko. Za tydzień mam wizyte u lekarza i jak się nie zrobi cieplej to nie mam w czym iść
aniaczek myślisz, że te sny to już zbliżanie się do porodu? Mi się czasem śni, że jedziemy do szpitala....a szpitala nie ma
Budzę się cała spocona, przerażona a potem się sama z siebie śmieje
wiikki kurcze bolący ząb nic przyjemnego. Ja mam w domu taką niezawodną roślinę na wszystko żyworódka pierzasta. Mi pomaga na wszystko. Może spróbuj