Hej.
o 12 wróciliśmy od znajomych, wszystko było w porządką, ale do 5 nie mogłam zasnąć, tak bez powodu po prostu, a mąż spokojnie obok chrapał, eh. Z tej racji dopiero wstałam, dobrze, że dziś niedziela.
Kartagina nie dawaj się! Stosuj wszystko co się da!
Citrus gratuluję końca 33 tygodnia! Mi też nic nie wycieka z cyców. Ostatnio moja mama robiła domowe pyzy, ale myślę, że niestety z ilości ziemniaków jak dla armii.
Jak wracaliśmy w nocy było - 15, ja też chcę już wiosnę, tylko mnie martwi to, że nie mam żadnek kurtki wiosnennej w której bym sięmogła dopiąć, a nie opłaca mi się kupować, chyba, że na ciuchach uda mi się cos upolować.
Ja to sobie jakoś tak wyobrażam, że zacznie się dziać w połowie kwietnia, że wtedy zaczną się porody u nas na forum.