reklama

Maj 2013 :):)

Wiecie gdzie ja byłam?!?!?!?! Poszłam sobie dziś drugi raz na dwór, tym razem odebrać wyniki siuśków i krwi :-D
W moczu wciąż nieliczne bakterie, mimo że wczoraj skończyłam antybiotyk. Tak samo nabłonki są i nieliczne leukocyty... Zapalenia wątroby typu B nie mam, kiły też nie (:-D:-D:-D).
Mam podwyższone delikatnie białe krwinki i PDW, MPV oraz P-LCR, ale to są wartości dot. płytek krwi akurat.

Aaaaa, no i do Biedronki weszłam z W., całe wieki nie byłam, jaka frajda dla mnie! :-D A teraz W. przygotowuje dzieciowe, bo dzisiaj mieliśmy najazd kurierów. Przyszła komoda i materac, mój kocyk dla małego i ciuszki co na Allegro zamówiłam, a tu jeszcze na koszule czekam, stanik, przewijak i chyba coś jeszcze, nie pamiętam nawet :sorry:

O, a z pożytecznych rzeczy, jeszcze pies dostał tabletkę na odrobaczenie żeby w razie gdyby miał jakieś pierdzimączki, uciekły zanim się dzidziul urodzi :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Citrus no to przygotowania kącika dla Mateusza widzę idą na całego! Mi bakterie w moczy wychodzą cały czas, ale moja Gin teraz mi tylko przepisała globulki żeby przygotować środowisko pochwy do porodu - tak się wyraziła.
A nie jesteś podziębiona? bo podwyższone białe krwinki mogą świadczyć o jakimś małym zapaleniu.


Zastanawiam się czy by nie poprasować na siedząco...
 
Ostatnia edycja:
Aniaczek, mnie od wczoraj swędzi w okolicach wejścia do pochwy i nie wiem właśnie, czy jakaś infekcja się nie przyplątała, lub czy nie dostałam grzybicy po antybiotyku. Dowiem się w piątek :tak:

Hmm... z kącikiem dla Małego stanęliśmy w połowie, bo nam sił zabrakło... :-D Wszyyyyyystkie graty trzeba było poprzesuwać, poprzestawiać, część do wyniesienia wystawić na korytarz, a komoda okazała się być na tyle skomplikowana, że gorszej nie mogłam wybrać :-D
 
citrus, z tym moczem to ja też miałam problem, aż odkryłam pewną rzecz.. jak mocz trafia do laboratorium krótko po tym jak przygotujesz próbkę to tych nabłonków i bakterii może nie być:tak:
ja wcześniej tak robiłam że po wstaniu z łóżka robiłam siku do pojemnika (zachowując znane standardy) potem nie spieszyłam sięnza bardzo do lab i moja próbka trafiała ok 10-12 do badania, więc ok 2h w warunkach "normalnych" przechowywana i za każdym razem nabłonki płaski b.liczne i fosforany bezpostaciowe jakieś i bakterie:baffled:
a potem zauważyłam że jak ok 0,5h po przygotowaniu moczu do badania już byłam w zabiegowym to żadnych nabłonków, bakterii i fosforanów nie mam:-)
 
Moja też się kręcić zaczęła po kanapce. Wwierca się i wwierca :-D
A młody też szaleje.

Ja może sobie jutro łóżeczko ubiorę i przygotuję wszystko już na gotowo, bo jakos tak mi :baffled:
 
Julka, mój mocz za każdym razem trafia do laboratorium maksymalnie 30 minut po siusianiu, a bakterie wychodzą mi już czwarty raz z rzędu. Najwyraźniej taka moja (wątpliwa) uroda, nic nie poradzę ;-)
 
No odciągać, odciągać. Ja też po piwie czy lampce wina zamierzam karmić odciągniętym przez następne 24h, żeby nie ryzykować :tak:

Nia, tu nie chodzi o to, czy ktoś potrafi wytrzymać czy nie. Napisałaś to w taki sposób, jakbyśmy były co najmniej alkoholiczkami, bo przy większej okazji będziemy mogły wypić lampkę wina, czy wznieść toast szampanem. Chryste Panie, nie sądziłam, że to taka zbrodnia :baffled:
???!!!??? nadinterpretacja !!! :) odnioslam sie do artykulu ktory wstawilas (gdzie mowa o 2-3 godzinach po spozyciu alkoholu) i jak juz napisalam jest wiele opinii ja jestem zwolenniczka jednej ale nie bylo krytyki pod adresem zadnej tu z nas

i zeby nie bylo sama tez abstynentka nie jestem, czasem lubie z m winko wypic, odnioslam sie do tego okresu i to w sposob- moim znowu zdaniem- neutralny, ale jak wiadomo slowo pisane nie zawsze oddaje co slowo mowione wiec nie przesadzajmy w interpretacjach

fiolkowa- ale mialas przezycie

aniaczek- ja do karmienia mam zwykle zupelnie gladkie

a u nas tragedia, placz i wogole katastrofa, syn zapomnial z przedszkola swoich pieskow z ktorymi zawsze spi... z tego placzu i tesknoty za nimi zasnal, m go odbieral i o pieskach zapomnieli... oby do jutra :)
 
reklama
heh upiekłam więcej cupcake'ów :)pomyśleć że kiedyś ich nie trawiłam a teraz mi tyle radości sprawiają ;) Kurde położna kazała mi przestać żreć słodkie ale mi się chce tak jak diablii :(((
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry