Witam sie po weekendzie.Za oknem leje a ja doslownie zasypiam nad kawa...

Chyba wezme Malizne i sie przyloze do poduszki jeszcze na chwilke
Za dwupaki &&&&&& To prawda,ze te ostatnie tygodnie najgorsze.Jak Was czytam to sobie przypominam jak swirowalam...Trzymam wiec kciuki za szybkie ruszenie,lekkie i krotkie porody!
Kartagina u nas tez katarek.Ja od poczatku wiedzialam,ze tak bedzie wiec sie specjalnie nie przejmuje.Zuza bedzie przynosic rozne ciekawostki z przedszkola-tego nie przeskoczymy
Citrus gratuluje sukcesu cycowego!Super!
Mam wrazenie,ze moglabym wykarmic bliznieta.A wieczorem jak sie Malizna najada na noc to pustoszeja.Ciagle sie boje,ze mi zabraknie.Chyba jak kupie puszke z mm to bede spokojniejsza
Poza tym wszystko ok.Skonczyl sie wlasnie dlugi weekend(od czwartku),plany na ten weekend pokrzyzowala wredna pogoda.Teraz czekam na slonce.Wczoraj siekalo takim gradem,ze momentalnie sie bialo zrobilo w ogrodku.Dobrze,ze moich roslinek wzrastajacych nie poniszczylo.Siekalo pod takim katem,ze je barierka balkonowa chronila ;-)