wiolonczela - odważna zmiana fryzury. Ja nie ufam fryzjerom. Sama podcinak koncowki, od porodu i tak w sumie ciagle w warkoczu chodze, zeby mlody nie wyrwal mi reszty klakow, co zostaly po ciazy.
Ja dzis na obiad malemu dam zwykla zupke z marchewki, ziemniaka, pietruszki, piersi z kury, odrobina oleju lnianego i koperku. Bo mi dziec dzis rozchorowal sie. Gorna jedyna pcha sie, maruda, placze, temp 38,3, mega katar (ZNOWU!!!),dr pow.,ze ma lekka infekcje ucha i gardla, ze niby zaczerwienione, wiec go meczyc nie bede niczym. Wogole nie je za wiele, Mozliwe ze i zupki nie zje, to mu mleko dam butli i tyle.
Ja wole zakupy w inetrencie. Na ebay jest WSZYSTKO. Poza tym ja nie lubie lazic po sklepach i przymierzac. Koszmar.
Kooska -zazdroszcze ywjazdu do PL na swieta. Tez bym chciala
Elajra, niezandroszcze sytuacj iz tesciowa. Moja aniolem nie ale jak sie jej powie, co mimo swoich ale i biadolenia, ze to ze tamto i za jej czaso, to raczej uszanuje, choc bedzie gadac swoje. Myslalam,ze ja mam pieklo, ale chyba nie, bo moja tesciowa daleko, wiec mam ja od swieta doslownie...a ty CODZIENNIE - o zgrozo. Bede trzymac kciuki, aby jakos sie ulozylo.
ewcia - tekst z doniczka rozsmieszyl mnie do lez. Kochany dzieciak

. Moj czesto jakby gluchl, gdy wolam,ze nie wolno.
Znalazlam spacerowke, ktora spelnia moje wymogi
Cosatto supa monster.
Kinga - moj ma 4 dolne zabki, a teraz chyba pcha sie gorna jedynka.
Jak tak czytam, to moj za wiele nie umie. No chodzi, zaczal pic z kubeczka, chowa sie za firanka, ostatnio 3 razy na haslo halo halo podniosl zabawke teelfon i przylozyl troche za ucho, ale nie wiem czy to przypadek, bo teraz tegi nie robi. Poza tym, to mowi, mama, tata, baba, czasami jakby chcial nasladowac slowa, ktore wypowiadamy, ale mzoe mi sie wydaje. Duzo gada do siebie po swojemu. Robi "kto tu rzadzi" ale nie jestem pewna czy kuma o co chodzi, bo jak pytam jakie ma klopoty, tez uderza raczkami o blat krzeselka. Wie gdzie jest malpka, pilka, lala, lampa, chyba kuma gdzie jest naklejka kotkow na lustrze, Zapytany gdzie kolezanka Lenka, ciocia, wujek, tata odwraca sie w ich strone. Dzis na zapytanie, gdzie dzidzia, popatrzyl na 3letniego chlopca w wozku, i wyciagal do neigo reke. Raz powtorzyl LEW, ostatnio jak dawalam mu pic, powiedzial PIC, chyba wie co to am am i co t ochrupek, reaguje na choc dam, choc, zobacz, na swoje imie czasami, bawi sie w uciekanego.Rozlancza dwa zlaczone klocki, ostatnio kilka razy udalo mu sie cos wlozyc do srodka a nie tylko wyciagnac. Kilka razy zapytany gdzie tata lub mama ma ucho, nsek, dotykal ucha lub nosa. Ogolnie ciezko go zajac czyms na dluzej. Jak cos mu pokazuej to patrzy na to, czasam idotknie dlonia, ale generalnie to lazi, broi, wszystko ci nie dlaniego to musi byc dotkniete. Rzucal pileczke, ale nie zawsze do nas, czesto tez przy rzucaniu pileczk izaczyna sie denerwowac, nie wiem czemu. Czy bo mu ucieka, albo cholera wie czemu jeszcze.
Bardzo by mi zalezalo, aby mlody w koncu zaczal klaskac, albo chociaz robic papa. Albo cokolwiek innego co oznacza kopiowanie naszych czynnosci, ale narazie sie nie doczeklam.