reklama

Maj 2013 :):)

Kinga, gratuluje zabka!



a moze zamiast turystycznego krzeselka co takiego:

Tote travel Highchair | eBay

??

Ja sie przymierzam do czegos takiego na wyjazd do PL.
Jutro jedziemy do psiapsioly w odwiedziny. W tym wzgledzie mamy zakupione uzywane (prawie nowe) lozeczko turystyczne. Jest Extra, Mlody z zachwytu skakal w nim i badal teren. Dlugie na 130 - dluzsze niz jego lozeczko, szerokie ,wygodne i bardzo latwe do złożenia. Wyglada na bardzo solidne. O takie :

Buy BabyDan Travel Cot, Blue online at John Lewis


Jakis czas temu mlody zakumal ja ksie ciagnie z kubkow niekapkow, ale... teraz nie chce z nich pi :(. Odsowa je od buzi, ew. pociagnie lyka dwa i nie chce dalej. Jak naleje do butelki to pije. Czy to przez zeba, czy porostu foch. ehhh...


Dzis usypiala go 2 razy po 45/50min.... moje plecy :(
 
reklama
Byly przyjechal przed 15 (wow - nigdy wczesniej tak nie bylo...) z kolega, z ktorym juz tu bywal i ktorego znam i nawet lubie, bo jest mega pozytywny. Nie odzywal sie za bardzo do mnie. Spakowalam sie i pojechalam na silownie. Wymeczylam sie, poglowkowalam, wrocilam do domu i zaczelam rozmowe z nim (ten jego kolega nie rozumie za bardzo norweskiego, wiec moglam przy nim mowic). Ogolnie to powiedzial, ze nie ma sprawy, nic sie nie stalo, nie bedzie z nikim innym przyjezdzal (tylko z tymi, ktorych juz znam) i ze jest okey, zapominamy o sprawie. Hmmm...nie jestem za bardzo zadowolona z tej rozmowy, ale coz tam. Probowalam mu wyjasnic moje podejscie, itd., ale nie czulam, zeby go to obchodzilo za bardzo. Potem rozmawialismy juz normalnie.
 
Cześć Dziewczynki, jutro piątek:-D ja już żyje w tym kieracie. Co do urodzin to impreza będzie, prezent jeszcze nie wybrany, może rowerek, ale jeszcze pomyślimy. Ja od narodzin przygotowuje córeczce książke -pierwszy rok życia dziecka. Ze zdjęciami i opisami najważniejszych wydarzeń. Taka pamiątka dla mnie i dam małej jak dorośnie.
Kooska musicie wkrótce znaleźć czas na poważną rozmowę, ustalić najważniejsze rzeczy. I to Twoje zadanie, zwłaszcza, że z tego co opisujesz to Twój były jest niedojrzaly i sam z inicjatywą raczej nie wyjdzie. A udawanie, ze nic się nie stało, nie jest metodą. Przyjdzie czas, ze obydwoje będziecie budować swoje związki z kimś innym, a Olivce musicie stworzyć komfortowe warunki w takiej patchworkowej rodzinie. I to ona w tym wszystkim jest najważniejsza, a nie koleżanka taty. Dbaj o to, Ty dla małej jesteś całym światem :-)
Filipia fajnie, ze relacje w rodzinie sie ocieplają
Kinga gratuluje ząbka i oby wychodziły szybko i bezboleśnie
My dziś zlozylismy wniosek do żłobka, do końca maja będzie wiadomo czy mała się dostanie
 
Ja się zastanawiam nad tym krzesełkiem, bo my się tak kręcimy, raz tu, raz tam. A zbliżają się ciepłe dni i będziemy się kręcić jeszcze więcej i w jeszcze więcej miejsc. A Filip ostatnio ma jazdę i nie bardzo chce jeść gdzieś indziej jak w krzesełku;) Jeszcze pomyślę, bo dziś akurat udało się go nakarmić normalnie. Obiadek na kolanach u taty, a deserek na ganianego;)

Zobaczymy jak to będzie z tymi relacjami. Dziś było miło, mamy zaproszenie na weekend, a i w sprawach firmowych może w końcu się coś ruszy. Poczekamy, zobaczymy.

Dziś koleżanka mnie zapytała czy sadzam już Filipa na nocnik, bo ona uważa, że powinnam. Co Wy o tym myślicie. Ja uważam, że to chyba za wcześnie, ale może ja się nie znam;) Kurcze, czemu ten czas tak szybko leci i trzeba się nad takimi rzeczami zastanawiać;)
 
Ostatnia edycja:
Filipia ja mam nocniczek, próbowałam małą posadzić, ale to dla niej ciekawostka, napewno nie wie do czego służy i nie rozumie. Moja mama, już dawno mówiła bym małą sadzala, ale powiedziałam jej dosadnie, że to za wcześnie. Ogólnie kiedyś dzieci wczesnie korzystaly z nocnika, ale to dlatego, że były pieluchy tetrowe i było im mokro i mało przyjemnie. Rozmawiałam o tym z pediatra małej, powiedziała, żeby nie słuchać rodziców i cioc dobra rada, bo maluchy się zniechęcają i dochodzi do zatwardzen nawykowych, a to większy problem niż mokra pielucha. Oczywiście wszystko zależy od dziecka, niektore wcześnie się odpielu****e onne później. Ja mam zamiar próbować sadzać małą od lipca, sierpnia, zobaczę czy wtedy będzie gotowa, jeśli nie kolejna proba po skończeniu półtora roku, zgodnie z zaleceniem lekarki.
 
Camel dobrze wiesz ze to moje nie usiedzi sobie na blacie. Boziu nawet nie mysle by go sadza. Na wysokości bez pasów. Gleba jak nic zaliczona. Moze i macie racje. Może odpuszczę. Tylko wkurza mnie ze musi mi ktos go trzymać. Wszyscy przy robocie, mama w polu a tu wołaj, niech myja ręce i ogarniaja siebie mo Mlodego trza do jedzenia trzymać.

Gratuluje pierwszego zabka.

Aniazetka kciuki za żłobek.

Camel stary urlop i razem do krakowa na 3 tygodnie. Hehe dobrze im powiedziałaś ;) Lepsza szczerość niż kadzenie tylko po to żeby HR był zadowolony.

Ja kupilam Młodemu buty w Bartku. Takie polsandaly z wyprzedazy za 79 zeta. Mysle ze sa ok. Tylko ze sie w nich wywraca ;) Poza tym podobaly mi sie jeszcze tylko jedne ale cale zabudowane wiec nie na lato. Jak widać szalu z wyborem nie ma :/

Niestety sobie tez kubilam baleriny :/ poza tym odhaczylam tusz do rzęs i spodnie dla m. Tak tak...była wyplata :/ :(


Ja tez czytalam ze w pierwszym roku nie nalezy dziecka jeszcze sadzac na nocnik. Podobnie jak aniazetka spróbuję podejsc do tego latem. Fajnie by bylo gdyby udalo sie przed zlobkiem ale watpliwa sprawa.
 
Ostatnia edycja:
no heja :)

kolejny dzien bez babci...

dzis Ania dala mi sie we znaki...najpierw rano ryczala bez powodu, zrobila pobudke dzieciakom o 6
a po poludniu jak spaly to znowu swoim wrzaskiem obudzila...echhh

potem znowu wyla, wiec poszla z tatem na spacer (gdy wrocil z roboty), ja odetchnelam od jej wrzasku

Tomek tuz przed 1 urodzinami nauczyl sie...raczkowac...jestem w szoku....tylko tak smiesznie mu wychodzi, bo jedna noge przesuwa pod pupa, a druga sie odpycha...ale tak szybko zapierdziela.... a Iza nadal na pupie :)

jutro moj P. ma wolne, wiec ja szaleje w kuchni, no i wreszcie jade odebrac samochod
dzis moj brat (od Adasia) dowiózł nam mięsko od rodzicow (bylo świniobicie) :)

ja z nocnikiem tez zamierzam zaczynac latem, jak bedzie mozna puscic maluchy w majtkach albo na golasa

pamietam z Ania zaczelam, gdy miala 1,5 roku...zalapala dosc szybko, ale potem pojechalismy na tydzien na wioske...inny nocnik i strajk...powrot do pampersow...i juz w domu tez nie chciala wołac
dopiero gdy dowiedzialam sie ze beda blizniaki, przed jej 2 urodzinami, sprobowalismy znowu i szybko poszlo, przypomniala sobie
przeciez pampersy x3 to bylaby katastrofa :) finansowa
 
No wlasnie dzis mialam poruszyc temat nocnikowania na blogu bo tez mnie nurtuje...
I czytam o tym od 3 dni i nadal glupia w tym temacie jestem.

Ewcia co do pracy tez o tym pomyslalam..ale szczerze mysle ze to robota nie dla mnie..chyba taki oboz koncentracyjny zorientowany na pkany sprzedazowe a nie czlowieka...a mnie wku...a taka aura..czlek to nie robot do zarabiania mamony...ma lepsze i gorsze dni...
Szczerze...wolalabym chyba zeby sie na mnie niezdecydowali..nie musialabym podejmowac trudnych decyzji...
Elajar dzielna babka z ciebie...bez babci dajesz super radę...
 
reklama
Uff... było coś o prasowaniu... właśnie skonczylam...

Dobry patent z tą nakladka na krzesło. Przyda mi się na działkę, po co zawalac ja kolejnym klamotem;)

Jeny odpieluszanie... ja myślałam, ze to za rok dopiero. Ale racja mozna spróbować latem, bedzie smigal po dzialce na powietrzu to może sobie siusiac do woli;)

Ja z niekapkami tez czekam do lata. Próbowałam na poczatku to nie załapał,walil nim tak dlugo że sie rozbil, potem kupilam mu na wyrost ten z aventu 360 ale ciagle sie zalewal i odpuścilam... czekam na lato niech sie oblewa do woli;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry