reklama

Maj 2013 :):)

A mój jutro jedzie gdzieś na Mazury, o wolnym to nawet nie wspominam, bo ostatnio wyjeżdża jak śpimy i wraca na wieczór. Dziś zrobił wyjątek i dzięki temu mam położony nowy dywanik i firanki. Jutro będę sprzątać dokładniej i kulinaria opanuję, a przynajmniej ocenię czego mi jeszcze brak.
Moje dziecię dopiero zasnęło. Dziewczyny, czy wasze dzieci same odłożone do łóżeczka zasypiają. Mój jak odłożę za bardzo przytomnego, to hyc na brzuch, siedzi, stoi, jojczy. Sam położony ni chu, chu.
Ewcia, moja teściowa to samo, ale ona z innego powodu, mojej się wydaje, że my nie mamy nic innego do roboty tylko u nich siedzieć od rana do nocy. Dzwoniła ostatnio do M. "Ale w niedziele na śniadaniu będziecie?" Co roku w niedzielę na śniadaniu jesteśmy u mojej babci, powtarzaliśmy to 500 razy, ale warto spróbować. "To w sobotę przyjedziecie". Noż....
 
reklama
heja

Juz dzis potwierdzilam w przedszkolu, ze Ania bedzie tu chodzic
Potem zaliczylismy dluuuugiiiii spacer...maluchy pospaly, starsza poszalala na placach zabaw

Na swieta nie sprzatam jakos szczegolnie....olewam...
dzis tylko zrobilysmy takie szybkie kokosanki, w planach jeszcze babeczki i galaretki
 
Filipia mój zasypia sam, zawsze tak było. Odkładam dajë do rączki smoczka i wychodzë z sypialni. Nawet jak wstanie czy coś to sobie stoi, chodzi po łóżeczku ogląda misia. Potem najczęściej po prostu sam się kładzie i zasypia ,,wypięty'' na wszystko ;-))) bo taką ma pozycję zawsze....
A jak wyrzuci smoka z łóżeczka to czekam na porządny płacz, wchodzę, daję i zasypia w sekundę :-)

Ewcia mnie też wczoraj zmėczył, że nie mogłam się doczekać nocy. Sama przez cały dzień, marudził i ryczał przy jedzeniu (dwa razy zaczął się krxtusić przez płacz...) na spacerze płacz, gryzie wszystko i jeszcze mocniek płacze, nurofen dałam dwa razy i tak tylko złagodziło zachowanie...
Poszłam spać o 21.30 wstałam o 7 niewyspana....
Oby dzis było lepiej choć od rana znowu był marudnikiem
 
Może to znowu jakiś cholerny skok.
Filipia jaki byl Fi trzy tygodnie temu, bo Ty zawsze przerabiasz te tematy wczesniej ;) co do gryzienia ja mam całą górną polowe ciala w malych krwiakach i siniakach. Gdzie dopadnie tam wbija te swoje szpilki.

Kurcze ja jakos na marudzenie p.bolowych nie daje. Nigdy nie wiem czy to ból czy to foch. Hmm może powinnam?

Ja na spacerze. Ojciec sprzata. Wstal przed nami i wypucowal łazienkę, okna te co mi zostały. A najbardziej podobala mi sie jego konkluzja jak mlody zawisł mu jeczac na nogawce: kurcze, z nim się nic nie da zrobić. ..hahaha...dziwne ;)

Znalazlam wczoraj w nocy fajne mieszkanie w Sosnowcu. Calkowicie wyposazone wiec tylko walizka z ciuchami, w ladnej okolicy, duże, moze nie najtańsze i ogrzewanie gazowe ale dolozyc to 300 zl i miec 3 pokoje we wlasciwej lokalizacji, a oszczędzić to i kisic sie w 2 pokojach...moim zdaniem warto. Tylko nie wiem jak podejść m. Po tym jego ostatnim wyrazeniu dezaprobaty do calej akcji jakoś omijamy ten temat...
 
Kurcze, Ewcia, a bo ja pamiętam co było 3 tygodnie temu;) Faktycznie Fi miał taki okres nie do wytrzymania, a potem przeszło i nadszedł katar + ząb;) Ale było, było. Nawet sprawdzałam czy to może być skok i rzeczywiście by się zgadzało, ale czy 3 czy 5 tygodni temu, to głowy nie dam sobie uciąć;)

Ja zrobiłam sałatkę jarzynową i tatara ze śledzia, bo dziś szwagier zjeżdża. Jak na razie do teściów, ale nikt nie wie kiedy u nas się zjawi więc trzeba być przygotowanym;) I pomalowałam jajka;) Oczywiście umalowałam też blat w kuchni i mam teraz szorowanie;)

M. pewnie wróci to pomocny nie będzie, pojechał gdzieś na Mazury o 1 w nocy, już jest z powrotem gdzieś w okolicy, ale jeszcze do pracy jedzie. Mam nadzieję, że się w końcu ten sezon skończy bo tak na dłuższą metę się nie da.
 
hej

a u nas dzis pomalowane jajeczka (dzieci współpracowaly...czyt. byly grzeczne)
spacer (choc troche zimno bylo)
galaretki i kulki czekoladowe zrobione

dzis moja mama zadzwonila i uslyszalam slowo..."przepraszam"....moze kiedys zrozumie, ze nie trzeba wszedzie wsadzac swego nosa...echhhh

no i zaklepane...sniadanie u tesciowej, obiad u moich rodzicow...a w drugi dzien rodzinnie w domciu :)
 
reklama
Cisza tu...pewnie wszystkie zajęte przygotowaniami świątecznymi, ja trochę posprzątałam, byłam na zakupach kupić parę smakołyków, by zawieźć rodzicom i jutro rano jedziemy :))
na miejscu pomalujemy jajka i pójdziemy z koszyczkiem
Elajar super i z przedszkolem dla Ani i w relacjach z mamą, teraz będzie już tylko lepiej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry