aniazetka-tort super
hejka
no i u nas pogoda dopisala
Tomek sie uspokoil troche, wiec wydaje mi sie, ze to mogą jednak byc zęby...
Dzis od rana probowalam dodzwonic sie do przychodni, ale oczywiscie bez skutku. Wyszlismy wiec na spacer po drodze zahaczając o przychodnie....u pani dr nie bylo nikogo, wiec od razu wizyta

Dala skierowanie na mocz, ale po "wywiadzie" ze mną stwierdzila, ze to na pewno zęby.
Od razu dostalam recepte na szczepionke na pneumokoki dla Ani i idziemy w srode.
A fryzjerke swoja tez lubie, bo u niej zawsze wesolo i tez mozna sie wygadac
Ach...i o facetach. Mowie dzis P., ze w sobote pojade z Ania do hurtowni zabawek i wybierzemy cos na Dzien Dziecka, a on ze zbolałą mina..."i znowu ja mam najgorzej, bo musze zostac z dziecmi"...no pytam, a czyje dzieci????? Ja nie marudzę, ze zajmuje sie dzieciakami 24h/na dobe, a on przeciez w pracy. "ale ty wychodzisz na spacer, na powietrze, a ja siedze w 4 scianach"....no kur...a jak idzie z nami na spacer to tez źle, bo ciagle cos nie pasuje....i wez z takim sie dogadaj.....