Migotka, zgrzyta, gryzie, nie wiem jak to określić

przekrzywia szczękę i gryzie sobie jednego zęba... Stuka po prostu o niego. Nie robi tego w nocy, więc nie jest to ze stresu, tylko w ciągu dnia. Uznaje to po prostu za świetną zabawę.. A dźwięk jest taki, że ja mam ochotę uszy zatkać. Pojawiły mu się również białe plamki na górnych jedynkach.. Już się dopytywałam u dentysty, na razie jest ok. Czasem tak bywa.
asiaf, u mnie nie ma szans żeby mi oddał szczoteczkę

kiedyś tak, ja mu myłam i był wniebowzięty, a teraz robi się z niego zosia samosia i on musi sam. Zawsze siedzimy sobie na podłodze w łazience i ja biorę szczotkę do zębów (swoją), jemu też daję i myjemy każde swoje zęby

pastę kupiłam ekologiczną również bez fluoru. Rano przed myciem ząbków sadzam go również na nocnik

Od wczoraj zauważyłam, że nie chce mojego mleka w ciągu dnia

rano je jeszcze trochę, a potem nie ma szans. Nie wiem co mu się odwidziało

chyba chce być taki dorosły jak my i jeść z nami.. Na szczęście po południu i wieczorem nie ma problemu z jedzeniem. Przynajmniej na razie. Z jednej strony dobrze, że się rozwijają te nasze dzieci, a z drugiej smutne, że tak szybko rosną
