reklama

Maj 2015

Gdyby moja księżniczka była w domu to o drzemce też bym mogła zapomnieć a że jest w przedszkolu to korzystam :) Jeszcze jest nadzieja że po południu pójdę z nią spać a wieczorem to pewnie nawet "na wspólnej" nie obejrzę bo odpadnę. W zeszłej ciąży też tak miałam, że spałam non stop aż do 4 miesiąca... chwała Bogu że istnieją przedszkola :P

Zazdroszczę serniczka. Jeszcze 2 tyg temu zaraz biegłabym też piec ale teraz mam lenia :P co prawda chodziły za mną naleśniki ale lepiej nie będę tyłka rozpulchniać bo po porodzie nie będę mogła zrzucić :P

Lecę po młodą do przedszkola. Chyba było ok skoro nikt nie dzwonił, ale zapewne młoda będzie miała na mnie focha.. ciężkie życie...
 
reklama
Ja znów dziś jakaś taka bez życia jestem :(

Na obiad zrobiłam zupkę kartoflaną z parówkami. Szybko i smacznie. A na deser racuchy z jabłkami będą :)

Potem jak przyszły małż wróci to może podjedziemy do orange bo powinnam umowę przedłużyć :p

Nikola jeszcze godzinę w przedszkolu, ale zaraz trzeba będzie się zbierać po nią :)

Kokardka - podeślij mi tego serniczka ;)
 
Nie było mnie raptem 2 dni i proszę ile nowych osób:)SUPER
Nadrabiając zaległości ja mam obecnie 28 lat, pierwsze dziecko rodziłam rok temu. Moja mała jeszcze za mała na przedszkole, ale może już za 2 latka będzie świętować 1 września:)
Dziewczyny a ile przytyłyście w ciąży??Ja w pierwszej 16 kg:) i mam nadzieję, że w tej będzie nieco mniej
W pierwszej ciąży miałam mdłości i wymiotowałam do końca 4 mc, ale na razie spokój...
Ból w pachwinach dziwnie ustał...już za 8 dni się wszystkiego dowiemy:)
 
Asiula, w takim razie mam nadzieję, że u mnie serduszko już będzie... :-)
W Kolonii to jest cały świat:-D:-D a mój luby się śmieje, ze spróbuj rzucić w tłum kamieniem to zaraz usłyszysz "który ku*wa?" :-D Coś w tym jest :-)

Ja po pracy padam na pyszczek.... dobrze, ze chociaż obiad mam od wczoraj:tak:
 
My już z Nikolą po obiadku :)
Małej podobało się w przedszkolu więc miesiąc wakacji ni zmiana grupy nic nie zmieniły - przynajmniej dziś ;)

Mnie za to p.teściowa zdąrzyła w.kur..
Usilnie próbuję przeskoczyć kartki w kalendarzu co by grudzień już był bo ta babka mnie wykończy :mad:
 
No i udało mi się załatwić wizytę na dziś u innego lekarza niż ten który będzię prowadzić moją ciąże. Zapłaciłam za wizytę dużo ale jestem już po niej. Jestem zmartwiona a zarazem szczęśliwa będę miała bliźnięta dwujajowe. Lekarz stwierdził że ciąża jest starsza o 3-4 dni. Serduszek jeszcze nie było widać.
Jestem w ogromnym szoku:szok:
 
Nie był ze mną na Usg bo musiał isć do pracy jeszcze nic nie wie powiem mu dopiero po 20. Wracając z USG zaszłam do sklepu dziecięcego i kupiłam dwie pary białych skarpetek. Zapakowałam je do pudełka i mu je wręczę przy kolacji.
Boje sie bo wiem ze ciąża bliźniacza to ryzyko. Och tak wiele emocji na raz że i sie śmieje i płaczę.
 
reklama
Dobrze rozumiem Twoje emocje:tak: w końcu niecodziennie się człowiek dowiaduje ze rosną w nim dwie fasolki :)

a powiedz mi...Ty miałaś jakieś podejrzenia ze to ciąża bliźniacza? beta czy cokolwiek?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry