A więc jestem po wizycie, usg niestety nie robił mi dzisiaj, tylko przystawił ten aparcik do brzucha i było słychać serduszko bobaska. A wiec co do crp to powiedzial zebym dala sobie spokoj bo skoro antybiotyk nie pomogl to poprostu juz taka moja natura i tak ma byc hmm... sama nie wiem co o tym myslec, duga kwestia to mam lekko podwyzszone cisnienie i tętno mi skacze, tzn jak siedzialam mialam 85 a jak wstalam od razu 130 i prawdopodobnie dostane isoptin na zwolnienie serducha... ogólnie średnio jestem zadowolona i pocieszona. Boje sie tego isoptinu.