Mi szkoda płytki, bo mam długą, ładną i twardą, więc jak to mówiłam jakieś 10 lat temu: "nawet do trumny nie dam sobie zrobić żelu"
Czasem przeszedł mi przez myśl hybrydowy, ale naprawdę szkoda mi ich niszczyć. Maluję nie częściej niż raz na dwa tygodnie, bo tydzień ponoszę, zmyję, a potem znowu nie mam kiedy pomalować, przypominam sobie przed spaniem, jest za późno, nie wysychają, rano mają odbitą poduszkę, tudzież inne włosy i tak leci czas do kolejnego malowania
Dobrze, że mi przypomniałyście, bo dziś do dentysty miałam dzwonić, bo w pt i sb jakiś mini szmer mi między 6tką a 7ką przeszedł i chyba lepiej, żeby zerknął czy wszystko ok, bo od jakichś dwóch-trzech tygodni prawie co mycie zębów, gdzieś coś podrażniam, bo krew się pokazuje.