• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2015

Ewel, ja do tej pory mam lekkie obawy przed planowaniem. Niby kupiłam kilka wielorazowych pieluch, pluszowego dinozaura i nosidełko, ale trochę się boję. Nie umiem się rzucic w szał zakupów i na luzie kompletować wyprawki.

Wczoraj mój mąż znalazł swoje stare badania nasienia i aż się za głowę złapał. Tam prawie nic nie było OK. Plemników prawie brak, a te co były, zdeformowane i nieruchliwe. Żadnych zdrowych i żywych.
Potem nie robił bad. 2 lata (wcześniej kilka wyników takich złych miał), ale chyba musiało mu się poprawić. Inaczej moja ciąża byłaby jakimś cudem. ;)
 
reklama
Rukmini ja to szczerze nie wierze w to co mówią lekarza ja miałam podobno mieć problem z zajściem a udało się wtedy za drugim razem juz... Lekarka mówiła ze pecherzyk owul jest mały i raczej nie pęknie a natura zrobiła swoje;)) fajnie Wam że już w połowie jestescie
 
Ewel bo to różnie bywa. Z Danielem zaszłam w drugim cyklu, teraz starania zajęły ponad rok, z jednym poronieniem. Na to ma wpływ wiele rzeczy. Nie nastawiaj się, że pójdzie tak łatwo i teraz, choć z całego serca ci tego życzę, bo niestety niepowodzenie strasznie denerwuje.
 
Ja wynikom badań uwierzyłam i prawdę mówiły, bo kochaliśmy się b. często (w moim plodnym czasie prawie zawsze, bo miałam wtedy wysokie libido), a przez 4 lata żadnej ciąży nie było.
 
Proste nie jest w medycynie chyba nic.
Mój mąż został przebadany na wszystko, na co się da i wszystko wyszło idealnie! Nigdy nie znaleziono bezpośredniej przyczyny tych kiepskich wyników.
 
Ja jednak jestem dobrej myśli że uda się w miarę szybko... Jednak @ po zabiegu mam regularne i szybko wróciły więc to jakiś raczej dobry znak ale zobaczymy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry